Obce wpływy w polskiej kuchni
Kuchnia prosto z mostu
Ruskie pierogi, befsztyk tatarski, kołduny litewskie, szwedzki stół – a to wszystko polskie!
Ruskie pierogi wcisnęli nam Rosjanie, chcąc panować nawet w kuchni.
EAST NEWS

Ruskie pierogi wcisnęli nam Rosjanie, chcąc panować nawet w kuchni.

Położenie naszego kraju, z którego co jakiś czas się cieszymy i określamy jako most między cywilizacjami, jest też, jak wiadomo, przyczyną pasma klęsk. Po moście tym stale ganiały bowiem jakieś wojska: ze wschodu na zachód i z północy na południe. A to mongolskie czy tatarskie zagony usiłowały podbić Europę, a to Francuzi ubrdali sobie, że osiądą na Kremlu, a to Szwedzi uznali, iż u nich zbyt zimno, więc wybrali się na południe. A wszyscy rozjeżdżali mazowieckie równiny i zadeptywali małopolskie pola. No i oczywiście, na domiar złego, chwytali branki, wyludniał się kraj, a wsie i miasteczka pustoszały. Pola leżały odłogiem.

Jako urodzony optymista w każdej sytuacji doszukuję się pozytywów. A więc i tym razem zajmę się korzyściami, jakie wyciągnęli Polacy z tych niechcianych, a częstych wizyt uzbrojonych sąsiadów i przybyszów z odleglejszych krain.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną