Niestrudzony mechanik

Bogu niech będą dzięki, że Medal Wolności dla Jana Karskiego odebrał Adam Daniel Rotfeld, specjalista do spraw trudnych, a nie jakiś urzędnik lub polityk, który musiałby oburzyć się natychmiast gafą prezydenta Obamy, bo w kraju trwa wyścig zniesławionych. Rotfeld wspólnie z naszym ambasadorem w Waszyngtonie Robertem Kupieckim natychmiast rozpoczął akcję w obronie prawdy historycznej i przyczynił się do tego, że w dwie godziny po wpadce Białego Domu pojawiły się pierwsze wyrazy ubolewania.

Rotfeld jest jak gdyby stworzony do takich sytuacji. W swojej nowej książce („W cieniu”, 12 rozmów z Marcinem Wojciechowskim) wspomina, jak zaczęła się jego kariera mediacyjno-dyplomatyczna. W czasach studenckich jeździł jako tłumacz z Wyścigiem Pokoju – koronną imprezą sportową obozu przyjaźni i postępu. W 1958 r. na stadionie w Poznaniu, na oczach tysięcy widzów, doszło do szarpaniny między głównymi rywalami. „Niemiec, którego Rosjanin wyprzedzał o pół koła, nie wytrzymał psychicznie i przytrzymał za siodełko jego rower”.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj