Drugie życie „Kapu”

Euro – kaput, igrzyska – klęska, ale jest i sukces. Książka Artura Domosławskiego „Kapuściński non-fiction”, która niedawno tak bulwersowała czytelników w Polsce, robi karierę światową. Sukces w Polsce (sprzedaż 150 tys. egzemplarzy) miał wiele źródeł: pasjonujący bohater, wyjątkowy, wręcz sensacyjny i egzotyczny życiorys, z Pińska na Parnas światowego reportażu, a i książka nie byle jaka. Dla niektórych niesprawiedliwa i obrazoburcza, ale i to przyczyniło się do sukcesu. Do tego doszedł skandal, który zawsze pomaga. Książka budziła spory, zanim jeszcze się ukazała. Wydawca, który ją zamówił i zadatkował, po zapoznaniu się z tekstem nie był zadowolony, autor nie wprowadził jednak zmian i złote jajo zniósł w innej oficynie.

Recenzenci prawicowi w Polsce mieli za złe, że Domosławski wybiela PRL, pobłażliwie traktuje komunistyczną młodość „peerelowskiego reportera”, jego lewicowe poglądy i powiązania z aparatem władzy PRL.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj