Egzorcyzmy Polaków
Przepędzanie Złego
Liczba oficjalnych egzorcystów w ciągu dwóch dekad wzrosła prawie czterdziestokrotnie. Doczekaliśmy się nawet czasopisma egozorcystycznego. Gdzie czai się Zły?
Franco Origlia/Getty Images/Flash Press Media

Polityka

„We wrześniu odbyła się promocja pierwszego numeru miesięcznika »Egzorcysta« – pisze w najnowszym numerze POLITYKI Edyta Gietka. –  Powstanie nowego tytułu sprowokowały zagrożenia tornadem okultyzmu: anonse wróżek w gazetach, nocne infolinie jasnowidzów w telewizji, bioenergoterapia, (…) joga, szerzące się na uniwersytetach psychoterapeutyczne metody tzw. ustawień rodzinnych Hellingera  (…). Ponieważ, co podali na promocji kapłani, już 3 mln Polaków wydaje rocznie 2 mld zł na usługi ezoteryczne, Kościół wszedł z promocją usług egzorcystycznych. Zapowiada wojnę z szatanem. (…) Czasopismo ma ratować dusze.

(…)

W kioskach, empikach i punktach przykościelnych leży już drugi, październikowy, numer »Egzorcysty« (nakład 15 tys., 64 strony, papier kredowy). To pierwsza tego typu gazetowa pozycja na świecie. Ma ostrzegać przed niebezpieczeństwem i ratować bezbronne dzieci, wprowadzane w świat magii przez zabawy w Halloween, andrzejki, sprawnie zorganizowany przemysł lalkarski. Ks. Posacki, demonolog, uczula na łamach na laleczki Witch (z ang. czarownica) dla dziewczynek. To nie to samo co starodawna Baba Jaga: »Była brzydka i kojarzona ze złem. Nasza sympatia stała po stronie Jasia i Małgosi. Tymczasem Witch jest piękna i atrakcyjna. To jest zupełnie inna tradycja«”.

Reportaż Edyty Gietki można przeczytać w najnowszej POLITYCE – dostępnej w kioskach i w  Polityce Cyfrowej.

Ważne tematy społeczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj