Żony transwestytów
Mężony
Perełka prawdziwa to żona albo partnerka, która o swym transie wie i go akceptuje. Perełka sztuczna wie i jakoś to znosi. Nie-Perełka ucieka, gdy się dowiaduje, że żyje z transem.
Kiedy trans mówi, kim jest, oczekuje, żeby kobieta, z którą chce być albo spędzić całe życie, uporała się z problemem w kilka minut.
Spectator/materiały prasowe

Kiedy trans mówi, kim jest, oczekuje, żeby kobieta, z którą chce być albo spędzić całe życie, uporała się z problemem w kilka minut.

Voca. Jej były chłopak Zuzu jest transwestytą. Rozstali się, ale nie dlatego. To nie miało znaczenia.
Miłosz Poloch/Polityka

Voca. Jej były chłopak Zuzu jest transwestytą. Rozstali się, ale nie dlatego. To nie miało znaczenia.

Zrozumienie, że przymus ubierania się w kobiece stroje jest diabelnie silny, a walka z nim bezskuteczna, zajmuje – każdy trans tak ma – wiele czasu, często lata.
Spectator/materiały prasowe

Zrozumienie, że przymus ubierania się w kobiece stroje jest diabelnie silny, a walka z nim bezskuteczna, zajmuje – każdy trans tak ma – wiele czasu, często lata.

Kira wie, że mąż jest transwestytą. Zobaczył ją kiedyś na fotografii, którą pokazał mu jego brat. Kira jest ładna i zgrabna. Poprosił brata o jej adres. Zaczęli ze sobą korespondować. Zadzwonił, że chciałby ją poznać. To przyjedź, powiedziała. Został u niej na Ukrainie tydzień.

I już tam zaproponował, żeby zamieszkali w jego warszawskiej kawalerce. Jeśli będzie im dobrze, zostaną razem. Jeśli nie, każde pójdzie w swoją stronę. Wzięli w końcu ślub, lecz zanim to się stało, wyszedł do niej z łazienki przebrany za kobietę.

Przebrany to nie jest właściwe określenie, mówi Voca z Wrocławia. Część ich kobiecej natury wymaga damskiego stroju. Oni się ubierają, a nie przebierają.

Voca poznała swego chłopaka, Zuzu, na czacie transwestytów. Nieostre granice płciowe pociągają ją tak jak innych fizyczne piękno. Zostali przyjaciółmi, potem parą. Bawiły ją jego przebieranki. Pokazywała znajomym zdjęcia swego chłopaka en femme, jak transy nazywają swoje kobiece wcielenia. Nikt nie psioczył ani się nie wyśmiewał. Voca nie rozumie: co się w takim transowaniu może nie podobać?

Prowadzili z Zuzu warsztaty na temat transpłciowości dla lekarzy, studentów, osób ze środowiska. Zuzu występował wtedy zawsze en femme. Związek z nim się rozpadł, lecz nie dlatego, że Zuzu jest transwestytą. To nie miało znaczenia.

Szok

I co? – spytał narzeczony Kiry ubrany w sukienkę. Jest przystojny i wyszła z niego wcale ładna panna. – Nic, OK. Ważne dla mnie, co do mnie czujesz i jakim jesteś człowiekiem, a nie jaki wyrób tekstylny masz na sobie, powiedziała narzeczona.

Miała na Ukrainie męża pijącego i bijącego oraz syna, przy którym wygląda teraz jak starsza siostra, bo urodziła go w młodym wieku. Nim wyszła za mąż, przepracowała już w Polsce, sprzątając w prywatnych domach, parę ładnych lat. Doznała wielu upokorzeń. Teraz sprzedaje ubrania w eleganckim sklepie.

Greta to lesbijka, która wyszła za transseksualistę, biorąc legalny ślub. Jej partner, a w istocie tożsamościowo partnerka, mówi, że łatwiej być Perełką kobiecie po przejściach. Jeśli mąż transwestyta jest dla niej dobry, czuły, kocha, dba o dom i jest dobrym ojcem, żona stara się to docenić. Łatwiej jej jest też znieść wiadomość o przypadłości męża, jeśli on, tak jak Kirze, powie o tym przed ślubem.

Ale i tak doznaje szoku. On wyjawia jej to w nadziei, że go zaakceptuje takim, jaki jest. Jego uładzenie się z samym sobą, zrozumienie, że przymus ubierania się w kobiece stroje jest diabelnie silny, a walka z nim bezskuteczna, zajmuje – każdy trans tak ma – wiele czasu, często lata. A teraz mówi, kim jest, i oczekuje, żeby kobieta, z którą chce być albo spędzić całe życie, uporała się z problemem w kilka minut. I żeby powiedziała to, co Kira swemu mężczyźnie. Że wszystko w porządku, ważne, co jest w środku.

Słyszy, że on jest transem. Jest rozbita, ogłupiała. Nie wierzy, gdy on twierdzi, że nie jest w stanie zwalczyć tej skłonności. Jak palenia na przykład albo obgryzania paznokci. Nie można wyrzec się zakładania sukienek? Bzdura. On to sobie wymyślił. Albo ktoś go indoktrynował.

Idą razem do seksuologa. Doktor Andrzej Depko tłumaczy wtedy, że palenie nie jest oczywiście wrodzone, a transwestytyzm prawdopodobnie tak, z tym się mężczyzna rodzi, bo kobiet wśród transów jest znacznie mniej. Trans nie dąży do operacji narządów płciowych, tak jak transseksualista, który dramatycznie tego pragnie. Czy można to wyleczyć? – pyta kobieta. Nie można. Czy to jest dziedziczne? Nie jest. Czy tym się można zarazić jak chorobą weneryczną, czy mogą się od ojca zarazić dzieci? Nie.

Zmieni się po ślubie, ja sama go wyleczę, postanawia kobieta. Tak inne myślą o swych narzeczonych, którzy mocno piją już przed ślubem. Jeśli nawet nie, pośle się go na odwyk. Z transami jest trudniej. Odwyk dla transów nie istnieje. Funta kłaków nie byłby wart.

Kira pozwala mężowi używać swoich kosmetyków. Namówiła go, żeby poznał innych transów, i zgadza się na jego spotkania z nimi. On perełkowość jej wynagradza. Jest czuły, opiekuńczy i szczery. Wciąż powtarza, że ją kocha. Kiedy ona jedzie na Ukrainę odwiedzić syna, który mieszka u jej rodziców, on dzwoni, żeby już wracała, bo tęskni.

Czytaj także

Ważne tematy społeczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj