Pomnik adwokata

Monteskiusz, z jego trójpodziałem władzy, ciągle żywy. Świadczy o tym daleko posunięta jednomyślność środowiska prawniczego w obronie prawa władzy sądowej do oceny funkcjonowania władzy wykonawczej, czyli bitwa pod Tuleyą. Krajowa Rada Sądownicza stosunkiem głosów 16:2 poparła sędziego. Podobnie stowarzyszenie prawników Iustitia. Naczelna Rada Adwokacka z kolei wydała oświadczenie: „Ograniczanie możliwości krytycznej oceny przez sądy działań organów władzy wykonawczej nie służy wzmocnieniu demokratycznego państwa prawnego”. Adwokatura „wyraża szacunek sędziom, którzy tej niezależności strzegą”. Obowiązkiem sądu w sprawach karnych – czytamy dalej – jest kontrolowanie poprawności proceduralnej działań organów prowadzących postępowanie przygotowawcze. Prawnicy stanęli murem w obronie zasad, którymi kierował się sędzia Tuleya.

Ze szczególną satysfakcją czytałem oświadczenie adwokatów, gdyż miałem to szczęście w życiu, że zetknąłem się z kilkoma wybitnymi przedstawicielami palestry: dziekan Stanisław Garlicki (ojciec dwóch profesorów – Andrzeja i Lecha), którego portret nadal wisi w siedzibie Rady Adwokackiej w Al.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj