Mizerski na bis
Struktura Kalisza

Ryszard Kalisz to nasz ulubieniec, człowiek z wielkim sercem po lewej stronie, dlatego wiadomość, że Ryśka wyrzucili z SLD, wywołuje oburzenie. To prawda, wyrzucenie wisiało nad Ryśkiem od dawna, zarzucano mu utratę kontaktu z partyjnymi dołami i partyjną górą, nie rozumiano jego śmiałej koncepcji zasypywania podziałów na lewicy poprzez działanie w dwóch ugrupowaniach naraz. Z niepokojem obserwowaliśmy, jak siły wyrzucające Ryśka zdobywają przewagę i krzepną, zwłaszcza w osobie posłanki Senyszyn i posła Napieralskiego, który Ryśka nie lubi, bo Rysiek znacznie lepiej się na jego tle prezentuje oraz ma dużo pieniędzy i złotego Jaguara. Ma też sympatyczną ludzką twarz, której Napieralski nie posiada, a także – w odróżnieniu od piskliwej posłanki Senyszyn – umie przemówić normalnym ludzkim głosem.

Niektórzy już zastanawiają się, w jakim kierunku po wyrzuceniu Ryśka pójdzie współczesna lewica, jak zmienią się tabloidy i programy telewizji śniadaniowej. W końcu nawet ludzie niechętni Ryśkowi muszą przyznać, że jest on politykiem o szerokim potencjale, bardzo przez siebie cenionym, z zainteresowaniem i sympatią wsłuchującym się w to, co mówi. Politykiem pragnącym być wszędzie tam, gdzie tylko da się wejść, i uparcie zabiegającym o to, aby jego głos był słyszalny we wszystkich programach radiowych i telewizyjnych.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj