Mizerski na bis
Redakcja głupich wiadomości

Słychać narzekania, że serwisy informacyjne w polskich telewizjach są ogłupiające. Coraz więcej miejsca zajmują w nich wiadomości błahe i niezbyt mądre – tzw. michałki.

Jak się dowiedziałem, w dzienniku telewizyjnym jednej z ogólnopolskich stacji utworzono nawet osobną redakcję głupich wiadomości. Ma ona zastąpić zlikwidowaną redakcję zagraniczną, której materiały nie cieszyły się sympatią odbiorców. – Naszym celem jest poprawa wiarygodności i wzmocnienie więzi z widzami. Widzowie od dawna domagali się więcej głupich wiadomości. Narzekali, że jest ich za mało i że nie są dość głupie, dlatego trudno zrozumieć, o co w nich chodzi. W efekcie oglądalność naszych programów systematycznie spadała – wyjaśnia szef programowy nowej redakcji.

Czym pan tłumaczy rosnącą popularność głupich wiadomości wśród telewidzów?
– To normalne, że widzów interesuje, co głupiego dzieje się w kraju, w rządzie czy Sejmie.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj