Ser własnej roboty
Odważ się warzyć
Warzenie sera nie jest takie trudne. Trzeba trochę mleka, podpuszczki i... odwagi.
Ser jest żywym, oddychającym organizmem, który dojrzewa od chwili powstania do degustacji.
Jules Morgan/Flickr CC by 2.0

Ser jest żywym, oddychającym organizmem, który dojrzewa od chwili powstania do degustacji.

Przed kilkoma laty zwiedziłem serowarnię w Radzyniu Podlaskim. Od tamtej pory Rubin, Bursztyn, Radamer i ostatnio Szafir na stałe zagościły w moim domu.

Przez lata serowarnia w Radzyniu podbiła rynki europejskie, znacznie zwiększyła sprzedaż w Polsce, utworzyła filie w Młynarach pod Elblągiem, w Chojnicach i Parczewie. We wszystkich tych miejscowościach istniały zakłady serowarskie i – choć nieźle prosperowały – zgłosiły swój akces do spółki z Radzyniem. Zapoznały się z nową technologią, wymieniły część sprzętu na najnowocześniejszy i rozpoczęły produkcję serów dojrzewających najwyższej klasy. W ubiegłym roku pod szyldem Radzynia Podlaskiego wyprodukowano blisko 17 tys. ton serów. Ponad 25 proc. z nich znalazło odbiorców poza granicami Polski.

Ja zaś postanowiłem spróbować własnych sił w tej dziedzinie i poszedłem na krótki kurs serowarstwa.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną