Nauczyciele dbają o swój wizerunek
Szkoła sp. z o.o.
Stosunki między nauczycielami, uczniami i rodzicami ogromnie się zmieniły. Teraz, gdy nadszedł niż demograficzny, zaczęły się zwolnienia i strach przed likwidacją placówki, ponad wszystko liczy się wizerunek szkoły.
Szkoły, które przez wiele lat funkcjonowały według zasady, że nauczyciel ma zawsze rację, same wywracają ten porządek do góry nogami.
Zlatan Durakovic/PantherMedia

Szkoły, które przez wiele lat funkcjonowały według zasady, że nauczyciel ma zawsze rację, same wywracają ten porządek do góry nogami.

Trzy minuty. Tyle czasu rozmawiał nauczyciel z rodzicami ucznia jeszcze w latach 90. Dyrektor szkoły pilnował, aby nauczyciele nie rozmawiali dłużej. Szkoła to nie konfesjonał. Rodzice nie przychodzili, aby się spowiadać ze swojego życia, ale by wysłuchać poleceń nauczyciela, np. „Piotr biega po korytarzu. Proszę coś z tym zrobić”. Albo „Karolina nie zna tabliczki mnożenia. Proszę dopilnować, aby się nauczyła”. Rodzic był do szkoły wzywany, nie przychodził sam z siebie, bo mu się coś nie podobało. Nauczyciel przyjmował go w biegu i tłoku, zwykle na korytarzu podczas przerwy, czasem w sali, w której za chwilę zaczynała się lekcja.

Niezadowolony był zawsze nauczyciel. Z uczniów, bo lenie. Z klasy, bo najgorsza w szkole. Z rodziców, bo nie potrafią wychować własnych dzieci. Poczucie dumy dawali wyłącznie finaliści i laureaci olimpiad, których w szkołach jest jak na lekarstwo. Niezadowoleniu towarzyszył krzyk; w szkołach wszyscy krzyczeli, a najbardziej nauczyciele. Najgłośniej krzyczało się słowo „Cisza!”.

Kiedy w latach 90. polskie szkoły zaczęły współpracować z placówkami z krajów zachodnich, obie strony przeżyły szok. Grażyna, nauczycielka języka niemieckiego w łódzkim liceum, tak to wspomina: „Bardzo bałam się o bezpieczeństwo moich uczniów w Niemczech.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną