Mój mały interes

Rapaport telefonuje do Kuby Goldberga: – Halo! Kuba? Mówi Rapaport. Jest interes do zrobienia! – A ile można stracić? – pyta Goldberg.

Na to ja dzwonię do Goldberga. – Panie Goldberg, jak pan będzie rozmawiał z Rapaport, to niech pan mu powie, żeby zadzwonił do Passenta, bo on ma mały interes.

– Passent ma mały interes? Pierwsze słyszę. A jaki mały jest ten jego interes? – pyta Goldberga Rapaport.

– Ja jemu oddam telefon, to niech on sam powie – mówi Kuba.

– Halo! Rapaport? Mówi Passent. Tak, ten sam. Kilka lat temu spotkałem na ulicy Fibaka.

– Kto to jest?

– No, taka polska Kirszenstein.

– Co pan powie?

– Że był interes do zrobienia. W 1989 r. ukazała się moja książka o Fibaku „To jest moja gra”. Po 20 latach można było przygotować drugie wydanie, przejrzane i uzupełnione przez życie, bo czas zrobił swoje.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj