Polskie Koleje Państwowe - czy są bezpieczne?
Pociągi ze specjalnym klimatem
Atak ostrej zimy zatrzymał niedawno w szczerym polu kilka pociągów. Ale dla pasażerów może to i lepiej, żeby był mróz. Stojące pociągi są znacznie bezpieczniejsze od jadących.
Tory jazdy są nafaszerowane ostrzeżeniami, znakami sygnalizacyjnymi, blokadami.
Brandon Townley/Flickr RF/Getty Images/FPM

Tory jazdy są nafaszerowane ostrzeżeniami, znakami sygnalizacyjnymi, blokadami.

Wczesny ranek tej zimy. Pociąg nr 20840 do Żyrardowa stał pod semaforem wjazdowym na modernizowanej trasie w Radziwiłłowie Mazowieckim, czekając na sygnał zezwalający na jazdę. Po kilkunastu minutach na semaforze wyświetlił się sygnał zastępczy (światło czerwone i migające białe). A pod nimi – na czarnym kwadracie – biała ukośna kreska; to wskaźnik W24 informujący, że trzeba jechać po lewym torze, niewłaściwym dla kierunku jazdy. To maszynistę zdumiało. O takiej sytuacji powinien być poinformowany jeszcze przed wyjazdem na szlak i to na piśmie. – Chwyciłem za radiotelefon – relacjonuje. – Pytam dyżurnego ruchu: To ja będę jechał po lewym!?

W głośniku zaległa grobowa cisza. Nagle maszynista zobaczył światła pociągu Warszawa–Łódź, sunącego z prędkością 120 km na godzinę po torze, po którym właśnie kazano mu jechać. Minął jego osobowy w pełnym pędzie. Po chwili na semaforze wyświetlił się już sygnał klasyczny, kierujący go na tor prawy. Pojedzie pan dalej? – spytał tylko dyżurny. – Myślałem przez chwilę, że nie pojadę – wspomina maszynista. – Ręce mi dygotały, chciałem wezwać Komisję, zresztą powinienem był. Ale nie zrobiłem tego. (Państwową Komisję Wypadków Kolejowych należy wezwać, gdy tylko stwierdzi się jakiekolwiek nieprawidłowości, które mogłyby doprowadzić do katastrofy. Rocznie takich zgłoszeń wpływa do komisji około tysiąca (statystycznie – trzy razy dziennie).

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj