Z awizem do rybnego? [W najnowszej POLITYCE]
Sądne dni w rybnym
Trwa obrona Poczty Polskiej. W jednym szeregu stanęli politycy, adwokaci, sędziowie, związkowcy, media. Kto Poczcie zagraża? Wolny rynek.
Jakub Ociepa/Agencja Gazeta

Najsłynniejszy w Polsce sklep rybny mieści się w Chorzowie przy ul. ks. Jana Ficka 6. Na pierwszy rzut oka nie robi najlepszego wrażenia – stara, ceglana kamienica, fragmentami pomalowana czerwoną farbą, byle jaki szyld, żelazne drzwi, okno z grubymi kratami. Tu jednak można nie tylko kupić dorsza, ale od kilku tygodni odebrać także korespondencję z sądu albo prokuratury. Wyroki sądów wydawanych w imieniu Rzeczpospolitej Polskiej, wezwania na rozprawy i przesłuchania, a obok śledzie, karpie, wędzone makrele. To szokuje. Dlatego w chorzowskim sklepie pojawili się dziennikarze i kamery.

Rybny na Ficka to jedna z kilku tysięcy placówek Polskiej Grupy Pocztowej (PGP), która w grudniu 2013 r. wygrała przetarg na obsługę pocztową polskich sądów i prokuratur, pokonując Pocztę Polską. Oferta PGP była o 84 mln zł tańsza od tej, którą złożył dotychczasowy monopolista. Nikt nie przypuszczał, że tak gigantycznego zadania podejmie się tak mała firma.

PGP jest prywatnym operatorem pocztowym, który od 2006 r. działa na polskim rynku. Sam nie podołałby zadaniu, dlatego do przetargu stanął, zapewniając sobie wsparcie większych sojuszników. Jego partnerami w realizacji kontraktu jest InPost, największy polski prywatny operator pocztowy (który nosi się z zamiarem przejęcia PGP), oraz Ruch, który poza dystrybucją prasy ma także status operatora pocztowego. Kioski Ruchu wraz z placówkami InPostu i PGP stanowią szkielet sieci alternatywnych placówek pocztowych zajmujących się obsługą korespondencji sądów i prokuratur…

Cały artykuł Adama Grzeszaka w aktualnym numerze POLITYKI  – dostępnym w kioskach, w wydaniach na iPadzie, Kindle i w Polityce Cyfrowej! Polecamy!

Ważne tematy społeczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj