Mizerski na bis
Ostre ścięcie

Trzeba powiedzieć, że Dni Ateizmu zorganizowane w ostatni weekend w stolicy, nie spełniły oczekiwań niektórych obserwatorów. Kluczowym momentem była zapowiadana w mediach uroczysta egzekucja znanego ateisty prof. Hartmana, na którą wiele osób niecierpliwie czekało. Niestety, doznały one zawodu, bo prof. Hartman wyszedł z egzekucji cało, w dodatku sprawiał po niej wrażenie zadowolonego.

Dni Ateizmu, w których programie znalazły się konferencje, debaty i pokazy filmów z udziałem zaproszonych gości, pokazały, że ateiści w naszym kraju podnieśli głowy i sieją bezbożność na całego. Tymczasem każde polskie dziecko uczęszczające na religię w szkole wie, że ateizm jest szkodliwy, bo opiera się na wierzeniach sprzecznych z odkryciami współczesnej Nauki Kościoła. W efekcie ateizm krzewi np. prymitywną wiarę w nieistnienie Boga, chociaż w żaden sposób nie jest w stanie jego nieistnienia udowodnić. Ponadto zniechęca do uczestnictwa w mszach i uroczystościach kościelnych oraz kwestionuje sens istnienia księży, biskupów i kardynałów, podważając w ten sposób przewodnią rolę Kościoła.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj