Z życia sfer
Cuda się skończyły
Trzeba powiedzieć, że kanonizacja Jana Pawła II była wielkim osiągnięciem Polski i Polaków, zresztą jako Polska i Polacy na tę kanonizację zasłużyliśmy i nam się ona należała.

Wielu Polaków nie kryje, że tak wzruszających momentów nie przeżywali od czasu sukcesów Małysza. Na wysokości zadania stanęły w tych dniach „Wiadomości” TVP i „Fakty” TVN, które dołożyły starań, żeby zakanonizować nas na amen. Nie ma wątpliwości, że gdyby JP2 te programy oglądał i wytrzymał przy odbiorniku, byłby to kolejny dowód na jego świętość. Poważnym zgrzytem był jedynie fakt, że obok papieża Polaka w tym samym momencie kanonizowano tego Włocha – J23, gdyż można się zastanawiać, czy to nas jednak troszkę nie obraża i nie deprecjonuje.

Obchody 10 rocznicy wejścia Polski do Unii Europejskiej odbyły się w cieniu kanonizacji i nie ma się czemu dziwić, bo kanonizacja była jednak dla Polaków ważniejsza. To prawda, że oba wydarzenia wiążą się z cudami, z tym że cud unijny (uzdrowienie polskiej gospodarki) nie jest tak doniosły jak cud dokonany przez JP2 (uzdrowienie nieuleczalnie chorej kobiety). Poza tym w wyniku wstąpienia do Unii Polska stała się krajem rozwiniętym gospodarczo, natomiast w wyniku działań kanonizowanego JP2 – również religijnie. Szacuje się, że po kanonizacji rozwój ten jeszcze przyspieszy, gdy o łaski zacznie się do świętego JP2 modlić większość Polaków.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj