Celnik strażnikiem przyrody
Egzotyka na cle
Skóra niedźwiedzia polarnego (ta z lotniskowej gabloty) miała leżeć na podłodze sypialni, a skóra krokodyla (ta z lotniskowego magazynu) na podłodze w łazience. Do łazienki inna niż krokodyla się nie nadawała. Tylko ta była wodoodporna.
Lotnisko Okęcie, Piotr Tałałaj, rzecznik warszawskiej Izby Celnej, z wypchanym krokodylem syjamskim, który miał zostać przerobiony na fontannę do ogrodowej sadzawki.
Adam Lach/Napo Images

Lotnisko Okęcie, Piotr Tałałaj, rzecznik warszawskiej Izby Celnej, z wypchanym krokodylem syjamskim, który miał zostać przerobiony na fontannę do ogrodowej sadzawki.

Przeszklona gablota na warszawskim lotnisku Okęcie. Cztery półki z eksponatami. Na najniższej skóry – z niedźwiedzia brunatnego, polarnego i tygrysa. Spreparowane łby łypią szklanym wzrokiem. Na półce wyżej dwa wypchane krokodyle – syjamski i nilowy. Obok buty i portfele z krokodylej skóry, w butelce nalewka z węża – połoza piskatora. Jeszcze niedawno w butelki pakowano kobry indyjskie, ale powoli zaczyna ich brakować.

Na następnej półce lśni szczęka żarłacza białego, mienią się koralowce rafotwórcze, pławikoniki i wypchany żółw szylkretowy. Na najwyższej – misternie rzeźbiony cios słonia i figurki z kości słoniowej. Obok noga słonia afrykańskiego, wydrążona i wyściełana wikliną. W zależności od fantazji może służyć jako kosz na śmieci, stojak na parasole albo puf. Piotr Tałałaj, rzecznik warszawskiej Izby Celnej, koordynator CITES (konwencji waszyngtońskiej regulującej handel zagrożonymi gatunkami zwierząt i roślin), pamięta, że noga z gabloty miała być przerobiona na pufa.

Na lotnisku, oprócz gabloty, jest też magazyn. A w nim jeszcze jedna noga. Ta z magazynu miała być przerobiona na stojak na parasole. Mężczyzna, który próbował ją wwieźć do Polski, tłumaczył, że słoniową nogę zobaczył po raz pierwszy u sąsiada. Sąsiad zrobił z niej kosz na śmieci. Mężczyzna trochę sąsiadowi tej nogi zazdrościł, więc przy najbliższej okazji wybrał się do Afryki i przywiózł sobie taką samą.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj