Groźna reforma sądów
Sąd ostateczny
Prokurator może coś zawalić, adwokat nie dopatrzyć, sędzia ma szansę to wszystko wyprostować. Ale właśnie przestaje ją mieć. Naprawdę jest się czego bać.
98 proc. wyroków skazujących zapadających w sądach to nie zasługa dobrze przygotowanych aktów oskarżenia czy aktywności prokuratorów, tylko zaangażowania sędziów.
Tomasz Gzell/PAP

98 proc. wyroków skazujących zapadających w sądach to nie zasługa dobrze przygotowanych aktów oskarżenia czy aktywności prokuratorów, tylko zaangażowania sędziów.

Nie pytam, jakie są prawa, ale jacy są sędziowie – sędzia Barbara Piwnik lubi przywoływać ten fragment z Monteskiusza. Oto realizacja sentencji w praktyce. Koniec czerwca, po trzech latach śledztwa przed Sądem Okręgowym dla Warszawy-Pragi ma wreszcie zapaść wyrok w sprawie kradzieży ponad 400 tys. zł z kont trzech klientów banku. Na ławie oskarżonych kilkanaście osób, w tym dwóch młodych bankowców, którzy mieli dostęp do wiedzy o kontach, znali właścicieli i zaprzyjaźniali się z nimi w okienkach. Główny oskarżony – Norbert W., lat (wówczas) 18, pracę w banku dostał po znajomości. Przemiły i sympatyczny, pomógł jednej starszej pani, posiadaczce 100 tys. zł, założyć konto internetowe.

Pani nie do końca orientowała się, do czego służy internet, ale Norbert W. tak. Pieniądze przelał – w kilku transzach – na konto poznanego w dyskotece pod Warszawą człowieka. Potem rzucił pracę w banku i kupił sobie ferrari. Pieniądze z pozostałych kont, już we współpracy z drugim oskarżonym, przelali na rachunki tzw. słupów. Formalni właściciele kont – bezdomni lub życiowo nieprzytomni – też siedzą na ławie oskarżonych, w większości przyznali się do winy.

Wyrok wydawał się oczywisty.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną