Polityka i obyczaje
Polityka

Sensacja z pierwszej strony „Faktu”: reporter spot­kał przyszłą panią premier w zwykłym osiedlowym sklepie. Do koszyka włożyła tylko chleb razowy i jogurt. Komentarz: „Czy coś się w tym kraju wreszcie zmienia i politycy zaczynają żyć tak samo jak zwykli ludzie?”.

Leszek Miller, opuszczając gabinet prezesa Rady Ministrów, pozostawił w nim fikusa. Po latach apeluje na łamach tabloidu: „Pani Premier, Ewo Kopacz, nie pal przy fikusie, nie dym na niego dymem papierosowym, pielęgnuj i doglądaj. Niech ten kwiat będzie symbolem ciągłości polskiego rządu i Polski”.

Prezes Janusz Piechociński pochwalił się w „Gazecie Wyborczej”: „To my stabilizujemy teraz koalicję, więc mógłbym powiedzieć; jeszcze jeden minister się nam należy. Ale ja inaczej ustawiam PSL. Nie rzucam się do gardła, nie idę na maksa”.

Ludowcy ostatnio zaskoczyli, ostro polemizując z PiS.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj