Mizerski na bis
W sieci szponów

W prasie niepokornej czytam, że słabnąca Platforma fałszuje wszystko na potęgę. Np. panią Kopacz, która się na premiera nie nadawała, marketingowcy PO przerobili na „nową, lepszą Kopacz”, która już się nadaje. A wszystko przy pomocy prostych chwytów, takich jak „omisiowanie” czy zamiana burych, niekształtnych wdzianek na elegancką garsonkę w kolorze granatowym.

Tygodnik „wSieci” alarmuje, że przy pomocy liberalnych mediów Platforma sfałszowała także wyniki brukselskiego przesłuchania Ewy Bieńkowskiej – kandydatki na unijnego komisarza. Bieńkowska podobno wypadła beznadziejnie i „przegrała ze wszystkimi kontrkandydatami, a było ich niestety aż 20”. Z tym że nikt się o tym nie dowiedział, bo w naszych mediach przerobiono tę katastrofę na sukces. Prawdę przemilczeli nawet eksperci, z wyjątkiem jednego politologa, który krytycznie wypowiedział się w portalu Niezależna.pl i niewykluczone, że teraz zapłaci za to najwyższą cenę. „Tylko patrzeć jak podzieli los co najmniej kilku już politologów, którzy próbowali przyglądać się polskiej scenie politycznej bez prorządowego zadęcia. Czyli zniknie z mediów” – ostrzega publicysta „wSieci”.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj