Najpopularniejsze kluski na świecie
Omotani przez makaron
W starożytnym Rzymie makaronu kosztowała nawet bogata elita. Był też popularny wśród włoskiej biedoty. Dziś zajadamy się nim wszyscy.
Popularność włoskich klusek znacznie wzrosła, gdy przekonano się, że wbrew obiegowym opiniom nie jest to danie tuczące.
Getty Images

Popularność włoskich klusek znacznie wzrosła, gdy przekonano się, że wbrew obiegowym opiniom nie jest to danie tuczące.

Co dobrego za stołem?
Marek Raczkowski/Polityka

Co dobrego za stołem?

Z wielu odnalezionych przez historyków kuchni dokumentów wiadomo, że makaron był powszechnym pożywieniem, głównie najbiedniejszych mieszkańców Włoch. Jeden z dokumentów z 1244 r. potwierdza, że suchy makaron produkowano w okolicach Ligurii. A zapis testamentowy z 1279 r. wzmiankuje o „jednym koszyczku makaronu”.

Wszystkie te informacje z całą stanowczością obalają popularną opinię, że Włosi poznali makaron dzięki podróży do Chin żeglarza Marco Polo. Dziś uważa się, że słynny Wenecjanin, pisząc o makaronie, wyrażał swoje zdumienie, że i w dalekich Chinach ludzie jedzą kluski podobne do macaroni, tak popularnego w jego ojczyźnie. Zresztą już w starożytnym Rzymie byli wśród patrycjuszy, a nawet cesarzy, amatorzy tego przysmaku.

W Neapolu w XV w. ciasto było udeptywane nogami. Produkowano tam bowiem macaroni w przemysłowych ilościach. Ta żmudna i mało higieniczna robota nie bardzo podobała się królowi Ferdynandowi II Neapolitańskiemu, który rozkazał znaleźć inny sposób wyrabiania ciasta. Zaradni uczeni wymyślili maszynę z brązu, zastępującą ludzkie nogi. Była to i bardziej higieniczna, i – co chyba ważniejsze – bardziej wydajna metoda robienia klusek.

Makaron zyskał tak dużą popularność, że w 1574 r. założono we Włoszech pierwszą Korporację Makaronową, która w 1577 r. wydała uchwałę o „Regulacji Sztuki Mistrzów Makaronowych”. Odtąd znacznie rozwinęła się także technika obróbki ciasta i technologia potrzebnych do tego narzędzi. I tak w XVII w. wynaleziono mechaniczne mieszadło do ciasta, które uwolniło ludzi od męczącej pracy. W 1740 r. w Wenecji powstała pierwsza fabryka makaronu, której właścicielem był niejaki Paulo Adami. Dzięki niej na rynku pojawiło się dużo więcej sklepów oferujących najróżniejsze rodzaje makaronów. Dla porównania w 1700 r. było ich ok. 60, podczas gdy w 1780 r. już ok. 280 i liczba ta stale rosła, analogicznie do wzrostu popularności makaronu.

Włoski specjał szybko podbił także i inne kraje europejskie. A na początku XIX w. długie makaronowe nitki trafiły na kontynent amerykański, gdzie Thomas Jefferson, słynny prezydent USA i niemniej znany smakosz makaronu, gorąco polecał go wszystkim zgromadzonym na słynnych obiadach.

Popularność makaronu nie słabnie i dziś. Roczna produkcja we Włoszech wynosi ok. 3 mln ton – to daje wyobrażenie o ogromie kulinarnego uczucia, jakim Włosi darzą makaron. Jeszcze w połowie ubiegłego wieku można było spotkać w Italii ulicznych sprzedawców, którzy nosili na plecach lub wozili na specjalnych wózkach kociołki z parującym spaghetti. W zależności od regionu mogły to być różne rodzaje tzw. past. Na południu, np. w Kalabrii lub na Sycylii – spaghetti z oliwą, czosnkiem i papryczką peperoncino; w Rzymie najczęściej – spaghetti putanesca, z sardelami, którym chętnie wzmacniały siły panie handlujące własnymi wdziękami; w Wenecji królowały kluski z małżami i innymi owocami morza, a w Umbrii – oczywiście spaghetti con fungi porcini (z borowikami) lub w wersji dla zamożnych z rosnącymi tu najdroższymi grzybami świata – truflami.

Czytaj także

Ważne tematy społeczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj