Przysmaki z koziego sera
Koza bez skazy
W mitologii kozie mleko bywało pokarmem bogów. Dziś można je polecić wszystkim entuzjastom zdrowego odżywiania. Warto też skosztować znakomitych kozich serów.
Coraz więcej polskich klientów przekonuje się do serów z mleka koziego.
Karolina Misztal/Reporter

Coraz więcej polskich klientów przekonuje się do serów z mleka koziego.

O tym, że przysłowia często bywają mylące, już tu pisałem. Dziś więc bez zbędnych wstępów chcę kategorycznie zakwestionować porzekadło, że prawdziwym przyjacielem człowieka jest pies. Prawdziwą przyjaciółką człowieka jest bowiem koza. Poi go, karmi, pomaga w pracy na roli. I do tego jest niezwykle urodziwa. Zwłaszcza oczy ma piękne.

O tym, że koza żywi swego właściciela, nie trzeba nikogo przekonywać. Kozie mleko jest zdrowe i smaczne. A z pomocą w pracach rolniczych to też nie przesada. W gajach oliwnych, w lasach dębów korkowych, a także w winnicach, bardzo często wykorzystuje się kozy jako czyścicielki. Zjadają one bowiem wiele chwastów zarastających te plantacje. Kozy nie są wybredne i zadowalają się często roślinami, na które inne zwierzęta nawet by nie spojrzały. A jeśli do tego dodać historyjkę o pewnym etiopskim pasterzu, który przed wieloma stuleciami dzięki kozom odkrył zalety ziaren kawy, mój zachwyt stanie się jeszcze bardziej zrozumiały.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj