Mizerski na bis
Etap prawdy, czyli podsłuchani sztabowcy

Media poinformowały, że zakończyła się II faza kampanii prezydenckiej Magdaleny Ogórek. O tym, jak ma wyglądać III faza, jej sztabowcy dyskutowali podczas burzy mózgów w jednej z warszawskich restauracji. Oto fragmenty zapisu tego spotkania, do których udało mi się dotrzeć.

– Koledzy. W I i II etapie zdołaliśmy pokazać naszą kandydatkę jako osobę niezbyt poważną, niemającą nic do powiedzenia, nieposiadającą żadnego dorobku, a do tego będącą instrumentem w rękach Leszka Millera – zagaił szef sztabu kampanii.

– Trzeba przyznać, że tą kandydaturą udało się nam wywołać sporą sensację, niepokój, a nawet przerażenie w naszych szeregach – dodał zastępca szefa sztabu kampanii. – Ale nie możemy na tym poprzestać. Teraz musimy zadecydować, czy w III etapie nasza kandydatka ma dalej milczeć czy mówić?

– Moim zdaniem za te pieniądze, jakie dostaje na kampanię, nie będzie mówiła, bo musiałaby używać bardzo brzydkich słów – ocenił dyrektor wykonawczy sztabu ds.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj