Po co fałszywy ksiądz Patryk B. spowiadał, udzielał komunii i wygłaszał kazania?
Profan sacrum
Kazania młodego księdza były sporym zaskoczeniem dla, w większości starszych, parafian.
Mirosław Gryń/Polityka

Jedną z kar dla Patryka mógł być przepadek stuły, zarekwirowanej podczas przeszukania. Ale sąd nie przychylił się do wniosku prokuratora. Nie wiadomo, co stało się z nią później. Z Magazynu Dowodów Rzeczowych Komisariatu Policji w Łochowie została przekazana do dyspozycji Sądu Rejonowego w Węgrowie. W aktach zostały tylko zdjęcia. Patryk wzrusza ramionami: ma jeszcze jedną, i sutannę też, tak schowane, że policja nie znalazła.

Nie przejął się też grzywną w wysokości 300 zł – ostatecznie jedyną karą, jaką nałożył na niego sąd za to, że przez dwa miesiące udawał księdza. Odprawiał msze, spowiadał. Miał wtedy 18 lat, był uczniem maturalnej klasy liceum dla pracujących, ale księdzu Markowi, proboszczowi z Budzisk, powiedział, że ma 26. I, że chciałby popracować przez wakacje, bo właśnie go przenoszą z jego parafii do DPS w Warszawie na Służewie. Tam zaczyna dopiero od września, a teraz ma urlop. Ksiądz uwierzył, a że leczył się i często wyjeżdżał, to pomocnik bardzo mu się przydał. Nie pytał o papiery. Dał mu pokój na plebanii i tacę do zbierania datków od wiernych. Przez pierwsze dwa tygodnie Patryk tylko koncelebrował msze i spowiadał w konfesjonale, potem ksiądz Marek pozwolił mu samodzielnie odprawiać liturgię. Nawet w Boże Ciało.

Kazania młodego księdza były sporym zaskoczeniem dla, w większości starszych, parafian. Mówił ze swadą, z ogniem i z głowy – nie miał nigdy żadnej kartki. Schodził z ambony i ruszał między wiernych. Jedno kazanie pamiętają do dziś.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną