Z życia sfer
Wszelkie znaki na niebie
Trwa dyskusja, czy zwycięstwo wyborcze Andrzeja Dudy było czy nie było wynikiem ingerencji boskiej w sprawy polskie.

Przeważa opinia, że było, bo nastąpiło w dniu Zesłania Ducha Świętego, co nie mogło być przypadkiem. Zresztą Andrzej Duda osobiście rozwiał wątpliwości, ratując porwaną przez wiatr hostię, co nawet sceptycy odebrali jako czytelny znak, że Bóg namaścił Dudę na mesjasza mającego odnowić, a może i zbawić Polskę.

Trzeba się z tym zgodzić, zwłaszcza że brak jakichkolwiek znaków wskazujących na to, że Bóg Dudy nie namaścił albo namaścił go przez pomyłkę. Jeśli można mieć w tej sprawie wątpliwości, to tylko takie, że do tej pory na zbawiciela był namaszczony Jarosław Kaczyński. Ten jednak zaczął ostatnio dawać czytelne znaki, że woli zbawiać z tylnego siedzenia, a do pierwszego szeregu przesunął posłankę Szydło, która z kolei do niedawna w ogóle nie była w planie zbawienia uwzględniona, gdyż żadne znaki jej nie namaszczały ani na nią nie wskazywały.

Oczywiście jest pytanie, czy w europejskim kraju w XXI w. Bóg powinien mieszać się do polityki, dając jakieś znaki? Większość konstytucjonalistów twierdzi, że nie, bo ustawa zasadnicza tego nie przewiduje. Zresztą Polacy niewierzący mogą sobie dawania takich znaków nie życzyć, gdyż takie zachowanie obraża wyznawane przez nich wartości.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj