Mizerski na bis
Inwazja Stonogi
Polityka

Od wielu dni w kraju szaleje zjawisko niejakiego Stonogi – osobnika odpowiedzialnego za ujawnienie w sieci dokumentów ze śledztwa podsłuchowego. Pojawiło się pytanie, skąd się Stonoga wziął oraz kto odpowiada za to, że publicznie zaistniał? Kilka dni temu do winy niespodziewanie przyznał się Piotr Tymochowicz, doradca wizerunkowy. „To ja przyczyniłem się do zaistnienia Zbigniewa Stonogi w Polsce” – ogłosił w portalu Natemat.pl, nie kryjąc, że Stonogę zaprojektował osobiście. Jak powiada, wcześniej Stonoga był tylko sponiewieranym przez państwo i system człowiekiem, który pragnął wykrzyczeć swój gniew i „chciał, by było o nim głośno w całej Polsce”.

Wykreowanie i uruchomienie Stonogi nie było robotą trudną, bo w opinii Tymochowicza „Zbyszek to w 95 proc. samorodny talent” i jego najzdolniejszy dotąd uczeń. „Ja tylko dałem mu odwagę do wystąpień publicznych.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj