Jak pomagać ofiarom przemocy domowej
Bo bite nie głosują
Dr Anita Kucharska-Dziedzic, która stworzyła lubuskie stowarzyszenie na rzecz kobiet-ofiar przemocy BABA, o tym, że dzisiejsze państwo wspiera przemoc w rodzinie.
Dr Anita Kucharska-Dziedzic
Bartosz Krupa/EAST NEWS

Dr Anita Kucharska-Dziedzic

Michał Szczęch: – Z waszej pomocy skorzystało już 67 tys. kobiet.
Anita Kucharska-Dziedzic: – A mogłoby wielokrotnie więcej. Ale te sprawy często nie wychodzą z domów – aż do tragicznego finału, jak w opisanej tu sprawie. W Polsce tylko co szósta wszczęta sprawa o znęcanie trafia do sądu. Połowa z nich w sądzie jest umarzana. 80–90 proc. to wyroki w zawieszeniu. To pokazuje, że mamy olbrzymią tolerancję dla przemocy w rodzinie.

Co mogłoby poprawić sytuację?
Kodeks karny przewiduje karę przynajmniej miesiąca więzienia dla oprawcy, który znęca się nad członkami rodziny. Więc gdyby częściej dawać chociaż miesiąc więzienia zamiast zawiasów, to sprawca przemocy odczułby karę. Bo zawieszenia, niestety, nie czuje. Ma tylko powstrzymać się od przemocy, ale tego nie robi. Bo wie, że przemoc w Polsce bardzo trudno udowodnić, zwłaszcza gdy otoczenie milczy.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną