W obronie krzyża
Niedawno komentowaliśmy postawę nauczycieli, których zagniewała reklama operatora telefonii komórkowej. Teraz przyszła kolej na działaczy PCK. Do redakcji dotarł list od dyrektora generalnego Zarządu Głównego Polskiego Czerwonego Krzyża Marka Malczewskiego, który zwraca się z prośbą o „zaprzestanie posługiwania się prawnie chronionym znakiem czerwonego krzyża. Wykroczenia takiego dopuścili się Państwo w numerach 42 i 43 tygodnika »Polityka« w komentarzu satyrycznym Andrzeja Mleczki oraz artykule Joanny Podgórskiej »Betonowe położnictwo«.

Uprzejmie informuję, że znak czerwonego krzyża jest chroniony przepisami prawa międzynarodowego (...) oraz przepisami prawa wewnętrznego RP (...). Przepisy, na które się powołuję, zakazują posługiwania się znakiem czerwonego krzyża przez podmioty nieuprawnione oraz wszelkich form naśladownictwa znaku”.

Od dawna wiadomo było, że używanie znaku krzyża w działalności artystycznej jest mocno ryzykowne. Teraz dowiadujemy się, że tego czerwonego również.

ARP

Ważne tematy społeczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj