Ekshibicjonista z CBA
Agent
Jan K., w przeszłości obnażający w CBA największe afery korupcyjne, został przyłapany, jak obnażał sam siebie. W parku miejskim nieopodal pracy.
Od dłuższego czasu użytkownicy parku nie widują się już z onanistą kodżakiem.
Wistula/Wikipedia

Od dłuższego czasu użytkownicy parku nie widują się już z onanistą kodżakiem.

Pokonujący kilka razy dziennie kameralny park warszawski notorycznie natykali się na osobnika czającego się w zaroślach. Na widok matek z dziećmi osobnik ten ściągał spodnie i ze wzrokiem zwróconym w ich stronę, dokonywał czynności zaspokajających siebie samego. Przy czym zawsze zdążał uciec, nim nadjeżdżała powiadamiana policja. Pierzchał podekscytowany w różnych kierunkach, w tym Ministerstwa Środowiska, izraelskiej ambasady lub (ale o tym nie było wówczas wiadomo) miejsca swego obecnego zatrudnienia o najwyższej gramaturze państwowej. Złapany po roku onieśmielał dzielnicowych piastowanym stanowiskiem.

Oto historia pewnych erekcji, ze zorganizowaną przestępczością w tle.

1.

Matki mające do czynienia z osobnikiem w krzakach wymieniały między sobą spostrzeżenia, iż jest on nieadekwatnie elegancki w stosunku do ohydnych zachowań, z których był znany w parku blisko od roku. Zazwyczaj ubrany w inteligencką marynarkę sztruksową koloru brązowego, spodnie jasne, półbuty czarne, ekstrawaganckie okulary w białej oprawce, zawieszone na pucułowatej twarzy, przy udzie etui z laptopem. W chłodne dni okryty szykownym czarnym płaszczem.

Paulina W. tuż przed wejściem na teren zadrzewiony ściskała mocniej rączki swoich dzieci w wieku wczesnoszkolnym, zawsze mając nadzieję już nigdy więcej nie zobaczyć genitaliów tego pana. Jednak widziała. Czasem dwa razy dziennie.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj