Czy na terenach postoczniowych w Gdańsku powstaną lofty?
Miasteczko Stocznia
Po gdańskiej stoczni została nie tylko historia. Chyba żadna z polskich metropolii nie ma równie wyjątkowego terenu do zabudowy.
Tereny dawnej Stoczni Gdańskiej
Karolina Misztal/Reporter

Tereny dawnej Stoczni Gdańskiej

Ponad 70 ha nad wodą. O rzut kamieniem od historycznego centrum Gdańska – Głównego Miasta. Przyszłość tego terenu wydawała się przesądzona: w końcu i tu powstałyby klockowate apartamentowce po horyzont. A jednak w listopadzie 2016 r., po latach trwania w defensywie, Agnieszka Kowalska, pomorski wojewódzki konserwator zabytków, ogłosiła wpisanie aż 26 obiektów z terenu Stoczni Cesarskiej (najstarsza część gdańskiej stoczni) do rejestru zabytków. Decyzję tę opatrzyła rygorem natychmiastowej wykonalności ze względu na ważny interes społeczny i zapowiedziała dalsze wpisy.

To przełom. Dotąd w rejestrze zabytków figurowały tylko trzy obiekty związane z Solidarnością – plac z pomnikiem Poległych Stoczniowców, historyczna Brama nr 2 oraz Sala BHP, w której w sierpniu 1980 r. toczyły się negocjacje strajkujących robotników z komunistyczną władzą. Zostały objęte ochroną w 1999 r. i są obowiązkowym punktem wycieczek krajowych i zagranicznych.

Ale stocznia to nie tylko „S”. To także kawał historii europejskiego okrętownictwa. W połowie XIX w. Prusy utworzyły tu Królewską Bazę Korwet (później Stocznia Królewska), która po zjednoczeniu Niemiec stała się Stocznią Cesarską. Jednym z najstarszych reliktów tej przeszłości jest basen dokowy z usytuowanymi wachlarzowo pochylniami. Wraz z dokiem pływającym służył do wodowania kadłubów budowanych na pochylniach.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj