szukaj
Na nocnym dyżurze SOR pijanych nie brakuje
Przymusy
Co jest potrzebne, żeby trafić na szpitalny oddział ratunkowy? Wódka i ogórek. Nawet 200 pijanych w ciągu miesiąca to norma.
Czasem karetki przywożą jednocześnie po pięciu, sześciu promilowych. Pomaga wtedy salowa i ochroniarz.
Wojewódzki Szpital Zespolony w Kielcach

Czasem karetki przywożą jednocześnie po pięciu, sześciu promilowych. Pomaga wtedy salowa i ochroniarz.

Przy grzejniku cicho pochrapuje ok. 60-letni mężczyzna. Zanim zapadł w głęboki sen, zdążył jeszcze zdjąć buty i odłożyć reklamówkę pod leżankę. Kolega obok nie chciał spać. Nie chciał też podać imienia i nazwiska ani przyjąć wypisu. W zamian za to rzucił parę „kurew” w stronę pielęgniarek i ratowników. Policjanci wezwani na miejsce już go znają. Wypisują mandat i zabierają go z sali. Godz. 19, zaczyna się czwartkowy nocny dyżur.

Wojewódzki Szpital Zespolony w Kielcach, Szpitalny Oddział Ratunkowy. Zespół na dziś: ordynator SOR, ortopeda, chirurg, cztery pielęgniarki, salowa, rejestratorka oraz ratownik. Dzisiaj tylko jeden. Grafik zazwyczaj ustala się tak, żeby na dyżurze było chociaż dwóch mężczyzn ratowników. To oni są na pierwszej linii. Nie udało się.

Dawid, drugi ratownik, od miesiąca jest na zwolnieniu. W połowie grudnia karetka przywiozła 27-letniego C. Był pijany jak zawsze, ale wyjątkowo agresywny. Wyrwał sobie wenflon i stwierdził, że wychodzi, znudziło mu się. Dawid chciał go zatrzymać, C. go uderzył i odepchnął. Silnie skręcony nadgarstek, uszkodzony łokieć, torbiel na 2 cm, brak czucia w dwóch palcach – powrót do pracy na razie Dawid może sobie wybić z głowy. Od poniedziałku rehabilitacja, dwa tygodnie. Trzeci ratownik, Radek, też na zwolnieniu. 18 stycznia karetka przywiozła 67-letniego, niegroźnego – wydawało się – pana z urazem głowy. Tylko 1,6 promila.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną