szukaj
Jak kult żołnierzy wyklętych dzieli społeczeństwo
Tożsamość wyklęta
Rozmowa z prof. Rafałem Wnukiem, historykiem, o micie wyklętych, czyli szantażu patriotycznym, który zniekształca naukę i dzieli społeczeństwo.
„Mit o Żołnierzach Wyklętych świetnie się nadaje na symbol”.
Marek Kwiatkowski/Polityka

„Mit o Żołnierzach Wyklętych świetnie się nadaje na symbol”.

Violetta Krasnowska: – Można powiedzieć, że to pan odkrył Żołnierzy Wyklętych, zajmując się jako jeden z pierwszych tematem antykomunistycznego podziemia powojennego. Dziś głośno protestuje pan przeciw używaniu tego terminu. Dlaczego?
Rafał Wnuk: – Bo stał się on pretekstem do nieuprawnionych podziałów Polaków na patriotów i rzekomych niepatriotów. Niedawno miałem rozmowę w radiu. Ludzie, którzy nie mają żadnej wiedzy na ten temat, żadnego dorobku, z niekłamanym, autentycznie szczerym poczuciem wyższości pouczali mnie, jak należy mówić o Żołnierzach Wyklętych. Ja występowałem z perspektywy badacza i historyka. Wyższość moich rozmówców miała wynikać z tego, że są patriotami – i to właśnie figura Żołnierzy Wyklętych decydowała, kto jest po właściwej stronie. Wielu znanych mi historyków, znawców tematu, woli w tej sytuacji milczeć, niż powiedzieć, że coś jest nie tak z formułą wyklętych. Ten szantaż patriotyczny to coś, co zabija naukę, ale też niszczy nas jako społeczeństwo. Na to się zgodzić nie mogę.

Od jak dawna zajmuje się pan badaniem powojennego podziemia?
W 1988 r. na seminarium magisterskim prof. Tomasza Strzembosza, na Wydziale Historii KUL, znając wydane w podziemiu prace na temat Ognia, jak i wydaną w podziemiu książkę o Łupaszce, pomyślałem, żeby zająć się powojennym podziemiem w regionie, z którego sam pochodzę, na Zamojszczyźnie.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj