Posłanko Pitero, pary jednopłciowe nie mają w Polsce żadnego wyboru. To pani z pani mężem miała wybór
Proszę łaskawie wyciągnąć głowę z dorsza, bo być może to, co ma pani na oczach, to łuski.
Europosłanko Pitero, skąd bierze pani w sobie ten tupet?
KPH/Facebook

Europosłanko Pitero, skąd bierze pani w sobie ten tupet?

Europosłanko Pitero, czy naprawdę sądzi pani, że merytoryczna krytyka działań pani i pani kolegów, działań podejmowanych na mocy mandatu, który pani otrzymała od polskich obywateli, to „wojna na hejty”? To nie ma pani pojęcia, co to wojna na hejty.

Europosłanko Pitero, osobo dorosła, ba, zbliżająca się do wieku emerytalnego, zawodowa polityczko od blisko ćwierćwiecza, radna, posłanko, członkini rządu RP i europosłanko, czy naprawdę przeszły pani przez gardło słowa: „to była nasza, Platformy, forma protestu przeciwko uświatopoglądowieniu każdego dokumentu, który spływa do europosłów. Kończy się to tak, że organizacje prawicowe piętnują jednych, organizacje lewicowe piętnują drugich”?

Otóż: tak, to się nazywa polityka: jedni mają jedno zdanie, drudzy drugie i wzajemnie się ze sobą spierają. Jeśli to pani nie odpowiada, to proponuję zajęcie się rąbaniem drewna, robieniem konfitur czy inną niekontrowersyjną działalnością, bo najwyraźniej ćwierć wieku temu poszła Pani nieodpowiednią ścieżką.

Europosłanko Pitero, która masz czelność powiedzieć, że związki LGBT „regulują swoje związki umowami”, a która z taką drobiazgowością śledziłaś zakup dorsza za 8,16 zł – może poświęciłaby pani choćby część tej pracowitości na zorientowanie się, że umowy o dziedziczeniu niewiele zmieniają, bo partner dziedziczy jak obca osoba, z ogromnym zachowkiem dla biologicznej rodziny i otrzymuje niewielką część majątku (a o pochówku i tak nie może decydować) i że to, co pani sobie „reguluje z mężem”, ma się nijak do tego, co my musimy sobie regulować?

Europosłanko Pitero, skąd bierze pani w sobie ten tupet, żeby powiedzieć: „Ludzie żyją w wolnych związkach, również wśród mojej rodziny i przyjaciół. Taki jest ich wolny wybór”? Otóż: nie. Pary jednopłciowe NIE MAJĄ WOLNEGO WYBORU. To pani z pani mężem miała ten wybór i mogła podjąć decyzję. Więc proszę łaskawie wyciągnąć głowę z dorsza, bo być może to, co ma pani na oczach, to łuski.

*

Tekst Jacka Dehnela, opublikowany na Facebooku, to reakcja na wywiad, jaki przeprowadziliśmy z Julią Piterą.

Czytaj także

Ważne tematy społeczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj