Kontrowersyjna wypowiedź Adamka. Skąd w Polsce przyzwolenie na przemoc wobec kobiet?
Ultrakonserwatywne, seksistowskie i rasistowskie poglądy Tomasza Adamka, byłego kandydata na posła z listy Solidarnej Polski, nie są niczym nowym.
Dawanie głosu ludziom, którzy pochwalają przemoc wobec kobiet, jest zmiękczaniem tej przemocy i osłabianiem pozycji ofiar.
Lukasz Krajewski/Agencja Gazeta

Dawanie głosu ludziom, którzy pochwalają przemoc wobec kobiet, jest zmiękczaniem tej przemocy i osłabianiem pozycji ofiar.

Co jeśli kobieta niechętnie wykonuje prace domowe? „Trzeba lać, lać, lać!” – mówi bokser Tomasz Adamek rozparty na kanapie w programie Kuby Wojewódzkiego. Gospodarz podnosi oba kciuki. Widownia ryczy ze śmiechu. Brawa. Chciałabym zobaczyć, jak to powtarzają, patrząc w oczy Karolinie Piaseckiej i innym bitym kobietom.

Wojewódzki ma wielką widownię i cieszy się autorytetem wśród młodzieży. Swoimi żartami, czasem na granicy smaku, zbudował pozycję błyskotliwego prześmiewcy. Aspiruje do pozycji Stańczyka. Jest felietonistą POLITYKI.

Jednocześnie, mając świadomość, jak ważną figurą jest dla wielu widzów, publicznie sankcjonuje przemoc wobec kobiet. Jest to tym bardziej obrzydliwe, że jeszcze nie przebrzmiały echa nagrania, na którym radny PiS, Rafał Piasecki, ma poniżać i bić swoją żonę.

Pochwała przemocy wobec kobiet

„Ksiądz z naszego chóru opowiedział nam, niby w żartach, taką historię o znajomym, który, żeby jego żona zapamiętała, że mąż ma rację, to zawsze jej przykłada. Ja to słyszałam, Rafał też, ale nic nie powiedzieliśmy – mówiła w ubiegłym tygodniu Karolina Piasecka w rozmowie z Wysokimi Obcasami. – Myślę, że nie zdajemy sobie sprawy, jak powtarzanie takich rzeczy zapada w pamięć, jak zostaje. Zwłaszcza gdy powie coś takiego ktoś, kto cieszy się autorytetem”.

Ale Kuba Wojewódzki, który żyje ze słowa, musi to wiedzieć. Chciałabym go zapytać, czy odsłuchał nagrania, na których Rafał Piasecki znęca się nad żoną? Czy też było mu wówczas do śmiechu? I czy nie czuje, że pochwalając słowa swego gościa nawołującego do lania kobiety, która nie ma ochoty sprzątać i gotować, pomaga hodować kolejnych przemocowców?

Ultrakonserwatywne, seksistowskie i rasistowskie poglądy Adamka, byłego kandydata na posła z listy Solidarnej Polski, nie są niczym nowym. Pięściarz niejednokrotnie wyrażał dumę z patriarchalnego porządku w swojej rodzinie, któremu podporządkowują się córki i żona („Ja żonę szanuję, ale musi być dyscyplina w domu”). W tle: coniedzielna msza w kościele, zakaz spotykania się córek z „nie-Polakami”, dyscyplinowanie kobiet. Choć rasizm i homofobia to nie opinia, Adamek bywa zapraszany do dyskusji.

Tylko że w rezultacie dawanie głosu ludziom, którzy pochwalają przemoc wobec kobiet, jest zmiękczaniem tej przemocy i osłabianiem pozycji ofiar. Promowanie ludzi, którzy używanie siły uważają za normę w stosunkach międzyludzkich, to promowanie krzywdy. Mówi się, że wystarczy stać z boku, by godzić się na przemoc. W programie Kuby Wojewódzkiego nie chodziło jednak tylko o milczącą zgodę. Tam były gromkie brawa.

To, co miało miejsce w tym programie (brak reakcji, pozwolenie na wygłaszanie takich treści), było przyzwoleniem na przemoc – mówi POLITYCE Magdalena Kicińska, dziennikarka i pisarka. – Kuba Wojewódzki, jako gospodarz programu, i nadawca, czyli stacja TVN, biorą udział we wzmacnianiu szkodliwych społecznie stereotypów dotyczących przemocy. Jak przypomina Kicińska, słowa te padają w określonym kontekście: według raportu prof. Beaty Gruszyńskiej każdego roku ginie w Polsce około 150 kobiet, które są ofiarami przemocy domowej. To trzy kobiety tygodniowo. Według badań CBOS i opracowania Ministerstwa Sprawiedliwości 35 proc. procent Polaków deklaruje, że spotkało się z przemocą w rodzinie.

Czytaj także

Ważne tematy społeczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj