szukaj
Poruszający wideoraport z polskiej rzeźni
Kopanie, bicie poganiaczami czy ciągnięcie zwierząt za nogi owinięte łańcuchem – to tylko niektóre z obrazów znęcania się nad zwierzętami, zarejestrowanych na nagraniach wykonanych przez aktywistów BASTY! i Vivy! w jednej z polskich ubojni.
Przy rozładunku zwierząt obecni byli pracownicy Inspekcji Weterynaryjnej, którzy nie reagowali na brutalne traktowanie zwierząt.
Fundacja Viva!/mat. pr.

Przy rozładunku zwierząt obecni byli pracownicy Inspekcji Weterynaryjnej, którzy nie reagowali na brutalne traktowanie zwierząt.

Inicjatywa na Rzecz Zwierząt BASTA! i Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva! opublikowały właśnie wideoraport „Rzeźnia w Szczecinie”. Czy jestem zaskoczona? Nie jestem. Taka jest codzienność tych miejsc, załadunku i rozładunku zwierząt, codzienność ubojni.

Tylko my staramy się o tym nie myśleć, przeżuwając schabowego czy przełykając polędwiczkę z grilla, spoglądając na ladę wędliniarską, skomponowaną tak, że wielu ślinka cieknie już na sam widok.

Jak reaguje Inspekcja Weterynaryjna? Nijak

A przecież za tym widokiem kryje się niewyobrażalne cierpienie, upokorzenie zwierząt i w końcu ich śmierć. Śmierć w męczarniach – nie ma co tu szukać eufemizmów. To, co jeszcze bardziej porusza w relacjach ze szczecińskiej ubojni, to fakt, że przy rozładunku zwierząt obecni byli pracownicy Inspekcji Weterynaryjnej, którzy nie reagowali na brutalne traktowanie zwierząt.

Tak, Inspekcja Weterynaryjna to służba niezwykle dzielna i zajadła w nękaniu, ale nie tam, gdzie należy. Inspektorzy potrafią wykazywać dużo inwencji i zaangażowania. Ale gdy sprawa jest poważna, wymagająca ich reakcji, to łatwiej odwrócić wzrok albo po prostu ignorować zdarzenie. Niestety w takich sytuacjach jak opisana powyżej inspektorom brak zajadłości w tropieniu przestępstwa, a nawet współczucia czy chęci egzekwowania prawa. A po to przecież są na swoich posterunkach.

Ale co tam cierpienie zwierząt, tym nikt się nie przejmuje. Czasem myślę, że to jakaś wada psychiczna, mówiąc oględnie. Że zadawanie dodatkowego bólu to rodzaj sadystycznej radości. Sumienie zagłusza się banałem, że takie jest życie, świat, tak było zawsze, że świnia to tylko głupie stworzenie, nad którym człowiek posiada władzę nieograniczoną i ma prawo czynić je sobie posłusznym. Bo przecież zwierzę nie ma duszy i można je traktować, jak się chce.

We Francji takie sprawy traktuje się poważnie

W oparciu o zebrane w czasie śledztwa nagrania wideo Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva! złożyła do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa znęcania się nad zwierzętami. Ciekawe, jak polska prokuratura odniesie się do sprawy.

Kilka miesięcy temu podobnie wydarzyło się we Francji. Jedna z tamtejszych fundacji prozwierzęcych sfilmowała brutalne traktowanie zwierząt przed ubojem. To był wielki skandal na cały kraj. Państwowe i prywatne telewizje od tej informacji rozpoczynały wiadomości przez kilka dni, na bieżąco informowano o poczynaniach prokuratury i władz weterynaryjnych, które zresztą mocno musiały tłumaczyć się z braku nadzoru.

We Francji w takich sprawach nie ma żartów, fundacje na rzecz zwierząt są tam niezwykle silne, wyposażone w rozległe instrumenty prawne i władza musi się z ich zdaniem liczyć. Nikt nie odważyłby się lekceważąco potraktować doniesienia czy relacji wskazującej na naruszenie prawa. Respekt w tych kwestiach jest niebywały i godny pozazdroszczenia. Fundacje wspierają swym autorytetem wybitni aktorzy, twórcy, ale także wielu polityków i ludzi zamożnych, wspomagających je finansowo.

Czytaj także

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj