szukaj
Polacy coraz rzadziej zastanawiają się nad sensem życia. Ale nie powinno nas to martwić
CBOS po 20 latach ponownie zapytał Polaków, czy myślą nad sensem życia. Myślą rzadziej i inaczej. Co z tego wynika?
Polacy coraz rzadziej zastanawiają się nad sensem życia. Ale nie powinno nas to martwić.
Atlas Green/Unsplash

Polacy coraz rzadziej zastanawiają się nad sensem życia. Ale nie powinno nas to martwić.

Po 20 latach CBOS ponownie zapytał Polaków o poczucie sensu życia. Z badań wynikło, że poszukiwanie tegoż sensu mniej ich zajmuje dzisiaj niż w 1997 r. Ale nie powinno nas to martwić, bo – jak przekonuje prof. dr hab. Ewa Trzebińska z Uniwersytetu SWPS – nie jest to skutek powszechnej ignorancji czy braku czasu, lecz zmian zachodzących w ogóle społeczeństwa.

Człowiek zastanawia się nad sensem swojego życia zwłaszcza wtedy, gdy dzieje się coś, co to pytanie nasuwa, bo podważa ten sens – tłumaczy psycholog. – Jeśli przyjmiemy, że poczucie sensu życia to, najogólniej biorąc, poczucie ładu psychicznego, to kiedy dzieje się coś, co utrudnia osiągnięcie takiego ładu lub go burzy, zaczynamy zastanawiać się nad sensem, staramy się ład psychiczny odszukać, przywrócić, zbudować na nowo.

Zadane w tym roku pytanie brzmiało tak samo jak 20 lat wcześniej: „Czy zastanawia się Pan(i) czasem nad sensem i celem swojego życia?”. W międzyczasie, rzecz jasna, zmieniło się tło historyczne. Rok 1997 był czasem wczesnych przemian ustrojowych. Rozkwitająca Polska podarowała rodakom nowe perspektywy: jednym namieszała w życiu, drugim przyniosła mniejsze czy większe wyzwania. – Okres transformacji ustrojowych wiązał się z pewnymi zmianami, które trzeba było zasymilować, co mogło być przesłanką do częstszego stawiania sobie pytań o sens życia – objaśnia prof. Trzebińska. – W tej chwili ład społeczny został osiągnięty w znacznym stopniu. Prywatne łady psychiczne są więc być może także bardziej ustabilizowane i już nie tak często trzeba się o nie troszczyć.

Poszukiwanie sensu rozpoczyna się po 20. roku życia

Poszukiwanie sensu życia wiąże się zazwyczaj z potrzebą jakiejś identyfikacji, przynależności. Proces ten rozpoczyna się zazwyczaj po 20. roku życia, kiedy młodzi ludzie podejmują bardziej samodzielną wędrówkę. – Wtedy zaczyna się widzieć siebie jako osobę uwikłaną w różne okoliczności – opowiada prof. Trzebińska. – Szuka się wobec tego dotyczących siebie wyjaśnień, przewidywań czy określenia szerszego tła dla zrozumienia tych właśnie okoliczności.

Jak zapatrują się na to młodzi ludzie? Zapytałam kilku znajomych w przedziale wiekowym 22–33 lata o to, co stanowi dla nich sens życia. Z początku czuli się zakłopotani, później zdenerwowani i atakowani. – Być może te młode osoby są dopiero na etapie poszukiwania sensu życia w procesie budowania rozumienia siebie. To trochę tak, jakby uczeń, który dopiero materiał przerabia, został wyrwany do tablicy. Poczuli się być może trochę przedwcześnie zapytani – zgaduje psycholog. Udało się zebrać następujące odpowiedzi:

1. Mam z tym problem. Sens życia to chyba przyjemność. Dążę tylko do przyjemności. To mój cel. Jak się zaczynam zastanawiać, po co coś robię, to zawsze to porzucam. Dochodzę do wniosku, że w efekcie nic nie ma sensu.

Czytaj także

Ważne tematy społeczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj