Jak się rozwiązuje spory pracownicze w PWPW
Porządki na folwarku
W Polsce spory pracownicze to zazwyczaj walka King Konga z przedszkolakiem. Taka, jaka właśnie toczy się w PWPW. Co ciekawe: ekipa „dobrej zmiany” starła się także ze wspomagającą PiS Solidarnością.
Prezes Woyciechowski przyszedł do PWPW z własnym pomysłem na firmę.
Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska/Forum

Prezes Woyciechowski przyszedł do PWPW z własnym pomysłem na firmę.

Z jednej strony postaw nową pisowską miotłę. Ekipę przeświadczoną o swej moralnej racji i odczytującą każdą krytykę swoich poczynań jako spisek wrażych sił. Z drugiej postaw zwyczajnych pracowników. Przekonanych, że starali się wykonywać swoje obowiązki najlepiej jak umieli. I właśnie za to dostali od nowej władzy po głowie. Całość osadź w kontekście starych jak III RP folwarcznych stosunków pracy oraz kompletnej indolencji instytucji, które powinny takim spięciom zapobiegać. Tak w skrócie wygląda panorama konfliktu, który od półtora roku rozgrywa się w Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych (PWPW). Nasza opowieść o tym sporze oparta jest na rozmowach z jego bezpośrednimi uczestnikami oraz obserwatorami. Świadomie rezygnujemy jednak z cytowania naszych rozmówców. Dla wielu z nich jest to podstawowy warunek, by odważyli się opowiedzieć, co widzieli.

Zarzut I: pacyfikacja rady nadzorczej

PWPW to jedna z najważniejszych polskich spółek Skarbu Państwa. Zajmuje się produkcją banknotów, dokumentów, druków zabezpieczonych, a ostatnio również systemów IT. Firma zatrudnia ok. 2 tys. osób. Stabilne źródło zysków gwarantuje jej pozycja państwowego monopolisty. Najwyższe stanowiska w PWPW są od lat obsadzane z klucza politycznego. Zważywszy na strategiczne znaczenie firmy, ma to swój sens. Nie inaczej było więc po wyborach 2015 r., gdy prezesem zarządu mianowano Piotra Woyciechowskiego, zaufanego towarzysza Antoniego Macierewicza.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj