Surogatki rodzą dla Ronaldo. Brak w tej historii kobiet, którym płaci się za milczenie
Cristiano Ronaldo został po raz drugi ojcem. Na świat przyszły bliźnięta, które urodziła surogatka. Podobnie jak najstarszego syna piłkarza.
Cristiano Ronaldo z dziećmi
Crisitano Ronaldo/Facebook

Cristiano Ronaldo z dziećmi

Siedmiolatek, dopiero co urodzone z surogatki bliźnięta (chłopiec i dziewczynka) plus mająca urodzić się za trzy miesiące ich siostra, aktualnie rosnąca w brzuchu narzeczonej. Plus narzeczona, ojciec dzieci i jego matka, bardzo ważna postać.

Oto współczesna rodzina. Piłkarz Cristiano Ronaldo i przychówek. Rodzina pewnie nie lepsza niż bliscy najstarszej matki świata, 70-letniej mieszkanki Indii, rodzicielki dwóch dorosłych córek oraz noworodka, która przez całe życie wraz z 77-letnim mężem marzyła o synu. Czy też dom Rumunki, matki bliźniąt, która po sześćdziesiątce zamarzyła jeszcze o sześcioraczkach z in vitro…

O tamtych kobietach pisano i mówiono źle, o Cristiano Ronaldo pisze się raczej dobrze. Chwalone są fotki, na których piłkarz obejmuje noworodki, sypią się gratulacje dla brzemiennej narzeczonej.

Surogatki – kim są kobiety, którym płaci się za milczenie?

Być może do ludzi trafiają wątki przepisane żywcem z bajki o Synu Biedaka: ojciec Ronaldo był zwykłym sprzątaczem w klubie sportowym, a syn po kryjomu kopał w piłkę, i tak dokopał się pozycji najlepiej zarabiającego piłkarza, Króla Świata. Albo gotowe fragmenty z bajki o Kopciuszku: narzeczona, dziś ciężarna, była zwykłą 21-letnią ekspedientką, aż poznała jego, a wtedy musiała odejść z pracy, lecz wcale nie żałuje.

Tak, wszyscy lubimy bajki. Tak, to doświadczenie z niczym nieporównywalne, gdy można je poczytać własnym dzieciom. Jednak są już w bajkach i inne wątki z opowieści o Ronaldo: te różne biedne kobiety, którym płaci się krocie za milczenie, bo możni chcą od nich dzieci/serc/córek, ale nie mają dla nich istotniejszych ról. Gdy czyta się dzieciom, zwykle chodzi o to, by zrozumiały sens meta. W bajkach zwykle wiadomo, co jest dobrem, a co złem. Co zrozumieją z tych bajek dzieci ze Współczesnej Rodziny?

Gdy w Polsce otwierano kolejne okna życia – bo też miało być jak w bajkach, gdzie biedne służące oddają dzieci w lepsze ręce, licząc na dobry los – w zachodnim świecie podobne okna właśnie zamykano, przestrzegając, że to zabawa zapałkami. Że człowiek ma prawo do wiedzy o własnej rodzinie, to wręcz prawo człowieka, a dostęp do tej wiedzy gwarantuje jedynie spisana w sądzie historia adopcyjna.

Podobne wątpliwości legły u podstaw europejskich praw, zakazujących usług surogatek. Król jest nagi – zostało wówczas jasno powiedziane.

Widać są tacy, co utkwili w bajkach.

Czytaj także

Ważne tematy społeczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj