Kręte drogi polskich tirowców
Jak zajeździliśmy Europę
Wizerunek polskiego tirowca jest fatalny. Niestety, piarowa kontrofensywa branży załamała się po aresztowaniu wiceprezesa związku transportowców.
Zawrotna kariera polskich firm transportowych na Zachodzie to w dużej mierze zasługa kierowców, na których kręgosłupach wyrosły transportowe potęgi.
Andrzej Bogacz/Forum

Zawrotna kariera polskich firm transportowych na Zachodzie to w dużej mierze zasługa kierowców, na których kręgosłupach wyrosły transportowe potęgi.

Polska stała się tak silnym graczem, że na niemieckich targach ciężarówek język polski jest językiem oficjalnym.
Piotr Skórnicki/Agencja Gazeta

Polska stała się tak silnym graczem, że na niemieckich targach ciężarówek język polski jest językiem oficjalnym.

audio

AudioPolityka Juliusz Ćwieluch - Jak zajeździliśmy Europę

Polskie firmy transportowe to postrach Unii Europejskiej. Dosłownie i w przenośni, bo Polacy zdominowali transport na terenie Unii. Prawie 25 proc. przewozów międzynarodowych opiera się na polskich firmach. Kolejne kilka procent wykręcają kierowcy, którzy jeżdżą dla zachodnich firm. Polska ma najnowocześniejszą flotę samochodową, realizuje najtrudniejsze zamówienia, ma najlepsze terminy i stawki. I w tym momencie przymiotniki właściwie się kończą, bo branża nie zawsze gra czysto. Jazda na lewym paliwie, fałszowanie tachografów, niewypłacanie świadczeń, przekazywanie pensji pod stołem, korzystanie z lewych serwisów, nieuczciwa konkurencja, jazda pod wpływem alkoholu. Lista zarzutów jest długa.

Kierownica odciśnięta na czole

Pierwszym samochodem pana Stanisława był star 28. Jeździł na nim równo 10 lat, dlatego trzeba mówić do niego głośno, bo fabryka miała kłopot z taśmą do wyciszania kabin. Z badań wyszło, że hałas w szoferce dochodził do 85 decybeli, ale o tym to pan Stanisław wyczytał po latach w książce. Wtedy mu to jakoś nie przeszkadzało. Ze stara została mu jeszcze słabość do proporczyków, bo w szoferce nie miał osłon przeciw słońcu. Jeździ z nimi do dziś, z tym że wiszą na tyle kabiny po tym, jak mu Niemiec przywalił 50 marek mandatu za te ozdoby.

Pierwsze lata zawodowe pan Stanisław wypracował w PTHW (Przedsiębiorstwo Transportu Handlu Wewnętrznego), o którym mówi, że to jego uniwersytet. Poznał prawa fizyki, miał duży kontakt z chemią. Prawa fizyki opierają się na tym, że jeżeli szyjkę butelki podda się intensywnemu działaniu sznurka, to po szybkim włożeniu takiej butelki do wiadra z zimną wodą szyjka odpadnie. Taka szyjka z nienaruszonym kapslem księgowana była jako ubytek. Na dobrym kursie z ubytków można było uzbierać wiadro wódki. I wtedy mogły się zacząć zajęcia z chemii.

W szkole tej nauczył się również podstaw księgowości, co skutkowało tym, że co tydzień sprzedawał przynajmniej kanister lewego paliwa. Kiedy cały naród nie miał co palić, on miał najdłuższe palenie świata. Z fabryki w Radomiu woził papierosy i na każdym kursie brał od wspólników kilo lewych papierosów przed pocięciem. Długie na pół metra fajki przyklejało się do koca, który rozkładał na siedzeniu, a papierosy zwisały sobie spokojnie z tyłu tak, że niejedną kontrolę przeszedł, a nigdy nic u niego nie znaleźli. Jak już otrzaskał się z życiem i polskimi drogami, zamarzyło mu się przejść do PKS, bo tam były prawdziwe pieniądze. Znów na boku, ale takie, że nawet pensji nie odbierał. Przed komunią ludzie błagali go na przykład o zegarki z Turcji.

Niestety, komunę szlag trafił i pan Stanisław musiał iść do prywaciarza, bo pekaesy padały jak grzyby po deszczu. Nowi szefowie byli dawnymi kolegami z branży i jeszcze lepszymi cwaniakami. Siedzieli na kierowcach jak sępy. Na początku lat 90. trudno było określić, co bardziej było zajeżdżone: sprzęt czy kierowcy. Pan Stanisław pierwsze kółko w tachografie wymienił, jak mu rysik wytarł w nim dziurę. A jakby nie kolejki na granicach, nie wiedziałby, co to znaczy sen. Na kierownicę odciśniętą na czole mówiło się wśród kierowców: falbana.

Czytaj także

Ważne tematy społeczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj