Matki zarabiają mniej niż bezdzietne kobiety. Dlaczego?
Powody takiego stanu rzeczy są oczywiste i łatwo mierzalne, ale trudne do zniwelowania.
Żaden kraj nie poradził sobie z tym problemem.
Jenna Christina/Unsplash

Żaden kraj nie poradził sobie z tym problemem.

Według badań Światowego Forum Ekonomicznego po urodzeniu pierwszego dziecka kobieta zaczyna otrzymywać jedynie 98 centów z 1 euro, które zarabia inna kobieta, ale bez dzieci. Ta początkowo niewielka różnica powiększa się z każdym rokiem. Po 50-letnim „stażu macierzyńskim” dochody matki stanowią już tylko niecałe 60 proc. dochodów kobiety, która matką nigdy nie została.

Utrata części zarobków jest tym większa, im młodsza jest kobieta, kiedy zostaje matką. Przerwanie kariery na wczesnym etapie życia, choćby z powodu urlopu macierzyńskiego lub dłuższego okresu zajmowania się dzieckiem w domu, jest dla ekonomicznej stabilizacji kobiet szczególnie szkodliwe.

Podobnych konsekwencji pojawienia się w życiu dziecka nie ponoszą za to mężczyźni. Największe rozbieżności w uzyskiwanych przez kobiety i mężczyzn dochodach dotyczą wieku średniego (od 40 do 60 lat). Później te nierówności maleją.

Konsekwencje nierówności są bolesne

Duża dysproporcja w osiąganych dochodach między mężczyznami i kobietami to mniejsza niezależność finansowa tych ostatnich, a czasem jej brak. A to prowadzi do wzrostu przemocy domowej, a także niepewnych dochodów w ostatnim okresie życia.

Z europejskich badań jednoznacznie wynika, że zróżnicowanie emerytur ze względu na płeć jest pozytywnie skorelowane z liczbą dzieci. A więc: im więcej dzieci, tym niższa emerytura. I to mimo że według badań kobiety, łącząc pracę zawodową i w domu, opiekę nad dziećmi i osobami chorymi w rodzinie, pracują więcej od mężczyzn. Ale za tę domową pracę, „pracę z miłości”, nikt im nie płaci.

Na podstawie: World Economic Forum

Czytaj także

Ważne tematy społeczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj