O czym świadczy skandaliczna wypowiedź eksperta TVP o kobietach?
Wypowiedź Romana Sklepowicza przypomina, jak się dziś myśli o kobietach.
Czarny Wtorek
Dawid Żuchowicz/Agencja Gazeta

Czarny Wtorek

Ledwo ucichły dyskusje o tym, na którym piętrze lodówka morduje feminizm, a już mierzymy się z kolejnym, doskonale znanym argumentem wymierzonym w feministki. Tym razem Roman Sklepowicz (wypowiadający się niedawno w TVP Info jako ekspert) w internetowej telewizji wRealu24, komentując tegoroczny Czarny Protest, stwierdził, że maszerują wyłącznie te kobiety, z którymi nikt nie chciał się przespać.

„Ładne laski idą na dyskotekę, a brzydkie, których nikt nie chce bzykać, to idą na demonstrację”

Wizja brzydkiej feministki, z którą nikt nie chce uprawiać seksu, więc demonstruje – to nic nowego. Wiadomo, że kobieta ciesząca się atencją mężczyzn nie będzie poświęcała czasu na protesty w obronie swoich praw. W końcu osiągnęła już wszystko, co się dało.

To zarazem dobry przykład na to, jak postrzegane są kobiety. Szukając najbardziej obraźliwych przymiotników, sięgamy po te związane z urodą czy życiem seksualnym. Kobiecie nie można przecież powiedzieć nic gorszego niż: jesteś brzydka. Dość jasno wskazując, że tym, co w życiu najważniejsze, jest wygląd, podobanie się mężczyznom. Powiedzieć o kobiecie, że jest brzydka i nikt nie chce jej „bzyknąć”, to podważyć cel jej istnienia i jakąkolwiek wartość dla społeczeństwa. Bo kobieta ma być atrakcyjna. Do „bzyknięcia”.

„Nikt nie chce się nad nimi ulitować, nikt nie chce ich pociągnąć za majtki”

Skandaliczna wypowiedź Sklepowicza przypomina też, jak psychikę kobiet postrzega całkiem spora grupa mężczyzn. Otóż motywacje do działania – wyjścia na ulicę, protestowania, domagania się szacunku dla swoich praw – wszystko to istnieje wyłącznie w relacji do seksu. Seksu z mężczyzną, oczywiście.

Kobieta, której zapewnimy udane życie seksualne, nie będzie miała tak idiotycznych pomysłów jak walka o egzekwowanie jej konstytucyjnych praw. W ogóle nie będzie się brała za politykę. Będzie zadowolona, więc będzie siedzieć cicho.

Zachowując wszelkie proporcje: Sklepowicz prezentuje podobną wizję psychiki kobiety co Owsiak w swoich nawoływaniach do posłanki Pawłowicz – proponując, by spróbowała seksu. Kobiety protestujące, kobiety w polityce – wszystkie jawią się jako histeryczki, które ktoś powinien dobrze „bzyknąć”, by przywrócić im porządek myślenia. Kobieta bowiem, jak powszechnie wiadomo, sama nie wie, czego chce, sama siebie nie rozumie. I woła o tę równość – w istocie domagając się męskiego zainteresowania. Bo tylko ono się liczy.

„Tak stałem i myślałem, i doszedłem do wniosku: kto to r…cha?”

Wypowiedź Sklepowicza może oburzać, ale jest doskonałym zapisem argumentacji, z którą feministki spotykają się na co dzień. Mianowicie: jeśli jesteś feministką, to na pewno jesteś też gruba i brzydka. Co poradzić? Znaleźć sobie faceta i przestać się rzucać.

Ważne tematy społeczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj