O czym świadczy skandaliczna wypowiedź eksperta TVP o kobietach?
Czarny Wtorek
Dawid Żuchowicz/Agencja Gazeta

Czarny Wtorek

Według tej wizji świata protestujące kobiety zawsze są same – wściekłe na facetów, że ich nie wybrali. Nie ma w takim świecie miejsca dla mężczyzn, które je wspierają. Bo feministka albo jest lesbijką, albo jest samotna. To niemęskie związać się z kobietą, która domaga się równości, wyboru, poszanowania konstytucji.

Pytanie „ kto to r…cha?” to nie tylko obelga pod adresem maszerujących kobiet. To także dobitne stwierdzenie, że nie ma w świecie „prawdziwych mężczyzn” miejsca dla tych, którzy zdecydowaliby się na związek z feministką.

Ot i prosty opis feministki: gruba, brzydka, niekochana, samotna kobieta. Tylko taka będzie się zastanawiać np. nad prawem aborcyjnym. Wiadomo, że piękna, kochana kobieta takich problemów po prostu nie ma.

„Jest równouprawnienie! Nas też trzeba bzyknąć!”

Jest coś symptomatycznego w tej prezentowanej przez Sklepowicza wizji. On – pan z brzuszkiem po pięćdziesiątce – przygląda się demonstrującym kobietom. Ocenia ich atrakcyjność – jakby paradowały tylko dla niego. W jego głowie nie ma nic poza prostym pytaniem: która z demonstrujących jest wystarczająco atrakcyjna, by ją przelecieć. Nie podważa pan Sklepowicz własnej atrakcyjności. Nie zastanawia się, czy którakolwiek z demonstrujących miałaby ochotę zamienić z nim dwa zdania, a co dopiero zdecydować się na coś więcej.

Nie widzi ich haseł, nie widzi desperacji, nie widzi, że dla wielu te protesty to walka o godność. Widzi tylko niezadowolony tłum histeryczek, którego nikt nie chciał bzyknąć. Tak na kobiety patrzy w Polsce niejeden mężczyzna. Trudno znaleźć lepszy argument za kontynuowaniem protestów niż ta wizja zadowolonego z siebie faceta, który nigdy nie musiał bać się o życie, bo ma taką, a nie inną płeć. Który nigdy nie musiał udowadniać, że zasługuje na swoje prawa, bo jest człowiekiem.

„Ubolewam nad moim głupawym poczuciem humoru”

Na koniec warto wspomnieć o przeprosinach. Doszło do nich późno – gdy już media doniosły, że zadowolony z siebie komentator przekroczył wszelkie granice. Sklepowicz stwierdził, rzecz jasna, że to tylko kwestia poczucia humoru. Aż dziw, że nie postulował o więcej dystansu.

Kiedy ktoś znów zacznie się zastanawiać, dlaczego feministki nie mają poczucia humoru, to znajdzie odpowiedź w wypowiedzi Sklepowicza.

Ważne tematy społeczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj