szukaj
Alleluja i do tyłu!
Po wyborach wiele osób liczyło na jakieś energiczne przyspieszenie, tymczasem uważny obserwator życia publicznego z przykrością odnotowuje fakty świadczące o tym, że sprawy bynajmniej nie posuwają się do przodu, lecz z niewiadomych powodów idą do tyłu, i to nie tylko dlatego, że cofnęliśmy czas o godzinę.

Jak wiadomo, Leszek Miller znowu zakłada partię lewicową, Andrzej Lepper nie wyklucza stanięcia na czele rolniczych blokad, a Lech Wałęsa po raz kolejny wygrał proces z Krzysztofem Wyszkowskim, który ponownie będzie się odwoływał od wyroku. 

W stolicy od nowa rozpoczęła się dyskusja o tym, gdzie powinien stanąć Stadion Narodowy, z kolei data uruchomienia Terminalu 2 na lotnisku Okęcie – kiedyś wszystkim wiadoma – dziś ponownie nie jest jeszcze nikomu znana (co gorsza istnieją obawy, że zamiast się przybliżać – sukcesywnie się oddala). Pesymiści nie wykluczają, że obrażony (po raz kolejny) prezydent Lech Kaczyński zamiast Donalda Tuska znów mógłby powołać na premiera swojego brata – Jarosława.

Niestety, sprawy komplikują się nie tylko na szczytach władzy. „Dziennik Wschodni” doniósł, że małżeństwo Misztalów z powiatu biłgorajskiego na Zamojszczyźnie ponownie przygotowuje się do ceremonii ślubnej. Misztalowie byli pewni, że już raz ślub wzięli, ale okazało się, że muszą go wziąć jeszcze raz, gdyż urzędnik stanu cywilnego, który ślubu udzielił, nie był tym, za kogo się podawał i działał nielegalnie.

Teraz Misztalowie nie bardzo wiedzą, kim dla siebie są i czy zostaną im zwrócone pieniądze za wesele. Mimo to oboje starają się patrzeć na życie z optymizmem wierząc, że jakaś przyszłość jednak przed nimi jest.

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj