szukaj
Obamy kłopot z mediami
Kręć i rządź
Rok po wyborze Barack Obama zmaga się ze spadkiem popularności. Ale mimo wrogości Fox News, Biały Dom umiejętnie rozgrywa media na swoją korzyść.
Machina informacyjna Białego Domu działa według ścisłych reguł
brookage/Flickr CC by SA

Machina informacyjna Białego Domu działa według ścisłych reguł

W Białym Domu pracuje stale około setki przedstawicieli prasy, radia i telewizji, licząc razem z producentami, fotografami i kamerzystami. Dziennikarze mają do dyspozycji specjalne pomieszczenie w kolonadzie między rezydencją prezydenta a zachodnim skrzydłem, gdzie znajduje się jego gabinet. Nie mogą sami chodzić po korytarzach władzy, ale są tam zapraszani, codziennie wychodzi też do nich rzecznik Białego Domu na transmitowaną w telewizji konferencję prasową. Wyrazem tej symbiozy jest fakt, że przestrzeń na trawniku przy podjeździe do zachodniego skrzydła, skąd reporterzy telewizyjni codziennie nadają swoje korespondencje, utrzymywana jest wspólnie przez obie strony: 6 mln dol. rocznie płaci na ten cel rząd, 2 mln wykładają media.

Dziennikarzy obsługuje kilkunastoosobowe biuro prasowe, z głównym rzecznikiem prezydenta, jego asystentami i zastępcami, współpracujące z osobnym biurem komunikacji publicznej, które zajmuje się długofalową strategią informacyjną rządu. W zamian za dostęp do prezydenta i informacje o jego poczynaniach media przekazują jego przesłanie społeczeństwu. Barack Obama, jak wielu jego poprzedników, próbuje ograniczyć rolę tego „filtra” i docierać do opinii publicznej bezpośrednio. Koegzystencja rządu amerykańskiego i mediów bywa pełna napięć, ale pozostaje na ogół pokojowa. Co nie znaczy, że dziennikarze nie patrzą prezydentowi na ręce.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną