szukaj
Nancy Astor, czyli pierwsza brytyjska parlamentarzystka
90 lat temu Nancy Astor została pierwszą w historii kobietą, która zasiadła w brytyjskim parlamencie. Słynęła z niewyparzonego języka i zupełnie nietuzinkowej, jak na owe czasy biografii.
Nancy Astor - obraz Johna Singera Sargenta z 1909 r.
Wikipedia

Nancy Astor - obraz Johna Singera Sargenta z 1909 r.

Zdjęcie pierwszej brytyjskiej parlamentarzystki, 1923 r.
BEW

Zdjęcie pierwszej brytyjskiej parlamentarzystki, 1923 r.

„My kobiety mówimy zbyt dużo, ale i tak nie mówimy połowy tego, co wiemy” – miała kiedyś powiedzieć Nancy Astor. To, co do sama miała do powiedzenia, często wpędzało ją w tarapaty, choć niewątpliwie zbudowało też jej legendę.

Astor na brytyjskiej scenie politycznej była postacią wyjątkową z kilku powodów. Po pierwsze nie była Brytyjką, lecz Amerykanką. Po drugie miała za sobą nieudane małżeństwo. Po trzecie była przebojowa, by nie powiedzieć bezczelna i  miała cięty język (o czym wielokrotnie na własnej skórze przekonał się m. in. Winston Churchill). Do najbardziej znanych wymian zdań między Astor i Churchillem należy słynna anegdota herbaciano-kawowa (w zależności od źródła, raz mowa o kawie, raz herbacie). Astor miała powiedzieć do Churchilla: „Winston, gdybyś był moim mężem, to zatrułabym Twoją kawę”.  Churchill: „Nancy, gdybyś była moją żoną, to bym ją wypił”. 

Niedoszła misjonarka

Przyszła na świat jako Nancy Witcher Langhorne na konfederackim Południu USA w 1879 r., czyli 14 lat po zakończeniu wojny secesyjnej. Ojciec był żołnierzem armii Konfederatów, w żyłach matki płynęła irlandzka krew. Po wojnie rodzina Langhorne’ów bardzo zubożała. Kiedy Nancy miała 6 lat przenieśli się do większego i zamożniejszego Richmond, gdzie ojciec dorobił się na kontraktach dla kolei. Kilka lat później kupił posiadłość Mirador i tam się osiedlili. Nancy wyniosła z domu religijne wychowanie (myślała nawet o pracy misjonarskiej), ale niespecjalnie gruntowną edukację. Jak wszystkie siostry była ładna (niektóre źródła piszą o jej „ładnie umięśnionej sylwetce” i „błyszczących oczach”).

W wieku 18 lat wyszła za mąż za zamożnego Roberta Goulda Shawa II, ale małżeństwo okazało się katastrofą. On był pijakiem, ona nie miała ochoty wieść roli potulnej żony. Po czterech latach byli już po rozwodzie (z tego związku mieli jednego syna).  Małżeństwo z Shawem pozostawiło w niej przede wszystkim obrzydzenie do alkoholu. Zwykła też była mawiać: „nie piję, ponieważ chcę być świadoma, kiedy dobrze się bawię”.

Gwiazda Astor

Po rozwodzie na krótko przyjechała do Europy, ale wróciła do Miradoru, by zająć się domem po śmierci matki. Jednak i w tej roli nie czuła się najlepiej. Po raz kolejny wyjechała do Anglii, gdzie poznała Waldorfa Astora, syna Williama, jednego z najzamożniejszych wówczas ludzi na świecie (zbił fortunę w branży hotelarskiej, inwestował także w prasę). Nancy także pochodziła z zamożnej rodziny, choć oczywiście ich majątek nie umywał się do fortuny Astorów. Sama miała ironiczny stosunek do bogactwa. Przypisuje się jej powiedzenie:  „Jedyne, co podoba mi się w bogatych, to ich pieniądze”.

Młodzi Astorowie nie byli więc małżeństwem na dorobku. W prezencie ślubnym od ojca Nancy otrzymali piękną posiadłość w Cliveden, która w latach międzywojennych stała się ośrodkiem społecznej i politycznej śmietanki. Przez dom przewinęło się sporo znakomitości m.in. pisarze Henry James, T.E. Lawrence czy George Bernard Shaw. W czasie I wojny światowej część posiadłości służyła też kanadyjskiemu Czerwonemu Krzyżowi.

Nancy miała ogromny wpływ na męża. To ona zachęciła go do rozpoczęcia kariery politycznej. Początkowo robił ją na szczeblu lokalnym, ale z czasem przebił się do brytyjskiego parlamentu (przez moment był sekretarzem swojego przyjaciela premiera, a potem ministra wojny Davida Lloyd George’a, a potem w gronie jego doradców). To właśnie wtedy narodziła się także polityczna gwiazda samej Astor, choć sporo zawdzięcza przypadkowi i wsparciu męża.

Kobiety uzyskały w Wielkiej Brytanii  czynne i bierne prawa wyborcze dopiero w 1918 r. Do parlamentu jako pierwsza dostała się kandydatka Sinn Feinu, irlandzkiej partii separatystycznej, ale odmówiła złożenia przysięgi i nie objęła mandatu, co oznacza, że nie była parlamentarzystką. Nancy wystartowała w wyborach uzupełniających 28 listopada 1919 r. (i pokonała dwóch konkurentów – mężczyzn) z ramienia konserwatystów.  Naturalnym kandydatem wydawał się Waldorf, ale ten nie mógł ze wystartować w wyborach do Izby Gmin, ponieważ odziedziczył po zmarłym ojcu tytuł szlachecki i zasiadł w Izbie Lordów. Do Izby Gmin została oficjalnie wprowadzona 1 grudnia 1919 r.  Towarzyszyli jej premier David Lloyd George i szef dyplomacji Arthur Balfour.

Nancy Astor zasiadała w parlamencie przez ćwierć wieku (przez pierwsze dwa lata była jedyną parlamentarzystką) i wiele po sobie zostawiła. – W Wielkiej Brytanii do dziś się o niej pamięta, ponieważ była kobietą o niezwykłej osobowości, silnej. Bardzo różniła się od wielu ówczesnych kobiet – mówi prof. Zbigniew Pełczyński, emerytowany wykładowca Uniwersytetu w Oxfordzie.

Churchill nie dość przystojny

Nancy miała cięty język i nie wahała się go używać. Przez lata toczyła spory z Winstonem Churchillem, który nie znosił kobiet w polityce. Norman Rose w jego biografii pisze, że Churchilla nie lubiły sufrażystki, zrywały mu wiece, a raz napadły na niego krzycząc „Masz, ty brutalu! Brutalu”. Niechęć była wzajemna. Churchill, choć cenił kobiece piękno, już jako młody oficer uważał, że równe prawa kobiet są „sprzeczne z prawem naturalnym i praktyką cywilizowanych państw” i przysięgał, że będzie się przeciwstawiał „temu śmiesznemu ruchowi”. W Internecie można znaleźć także przykłady słownych przepychanek między obojgiem. Brytyjski premier miał jej także powiedzieć, że kobiety w parlamencie są jak intruz w łazience: „Nie jesteś dość przystojny, by się tego obawiać” – odparowała Astor.

Astor od początku bardzo zaangażowała się w sprawy społeczne, a wielka polityka i intrygi specjalnie jej nie obchodziły W zasadzie nigdy nie wybiła się na partyjną liderkę, ani nie zabiegała o funkcje związane z większym wpływem na życie partyjne. Jej pierwsze wystąpienie parlamentarne było poświęcone kontroli sprzedaży alkoholu (w końcu doprowadziła do uchwalenia ustawy podwyższającej wiek osoby kupującej alkohol do 18 roku życia). Interesowały ją także sprawy kobiet i poszerzanie ich udziału w życiu publicznym, pracy w urzędach, ale także opieki nad dziećmi, edukacji, warunków pracy w dokach.

Cień w CV

Na jej politycznej karierze zaczęły pojawiać się jednak rysy. Złożyło się na to kilka nieostrożnych wypowiedzi (uznała m. in. że alkohol był przyczyną przegranego meczu angielskiej drużyny w krykieta z Australią), ale najbardziej zaszkodziła jej podróż do Związku Radzieckiego w towarzystwie męża i Bernarda Shawa. Podczas podróży pisarz, który sympatyzował z komunizmem, kilkakrotnie wyraził się pochlebnie o systemie. Astor nie podzielała zachwytów Shawa nad komunizmem i podczas wizyty u Stalina miała go nawet zapytać „dlaczego zabił tylu własnych obywateli”.

Ale sama podróż została źle odebrana na Wyspach. Do dziś nie jest do końca wyjaśniona jej postawa wobec nazizmu – niektóre źródła podają, że była zaangażowana w tzw. układ z Cliveden (koteria z Cliveden), czyli grupę przyjaciół i znajomych Astorów, którzy chcieli stworzyć pronazistowski tajny rząd. Od tego „stempla” w zasadzie już nigdy się nie uwolniła. Zwłaszcza, że miała kilka co rasistowskich wypowiedzi (przedstawicielom afro-amerykańskim wiernym miała powiedzieć m. in. że powinni być wdzięczni za niewolnictwo, bo dzięki niemu poznali chrześcijaństwo).

Między innymi dlatego jej kariera polityczna po wojnie zupełnie przygasła. Mąż wycofał jej swoje poparcie (zresztą małżeństwo przeżywało głęboki kryzys), odsunęły się także od niej dzieci (z Waldorfem miała ich pięcioro). Nancy przeszła na emeryturę. Zmarła w 1964 r. w wieku 84 lat, 12 lat po śmierci Waldorfa.

Kiedyś sama o sobie miała powiedzieć:  „Moja energia, żywotność i bezczelność mnie brzydzą. Jestem tym typem kobiety, od której bym uciekła”.

Czytaj także

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj