szukaj
Striptiz = wyzwolenie kobiet?
Szkoła uwodzenia
W Paryżu działa szkoła „Filles de joie” (Dziewczyny do zabawy). Jej założycielka zapewnia, że to coś więcej niż szkoła uwodzenia. To oferta pełnej kontroli nad własną kobiecością.
Liczy się wdzięk
DI CROLLALANZA Astrid / GAMMA/BEW

Liczy się wdzięk

Juliette Dragon od 15 lat tańczy jako artystka burleski, a ostatnio szefowa „Kabaretu Dziewcząt do Zabawy”. Uważa się za feministkę. Założyła szkołę seksapilu, gdyż domaga się prawa kobiet do bycia zadowoloną, zanim zadowolą innych. Może tu trafić każda kobieta, bez względu na wiek i zawód. Szkoli się u niej Marion, pracująca w dużej korporacji, Alice – sprzedawczyni, Julie – stewardesa i wiele innych, które chcą na nowo odkrywać swoje ciało. Przeistoczyć się ze zwyczajnej dziewczyny w wampa.

W każde sobotnie popołudnie za jedyne 7 euro za zajęcia Dragon uczy dziewcząt striptizu, makijażu scenicznego, a także obchodzenia się z kabaretowymi akcesoriami jak pióra boa czy nakładki na sutki. Uczestniczki kursu mogą wykorzystywać swoje „atuty” nie tylko w zaciszu własnych sypialni, ale także wystąpić przed prawdziwą publicznością w kabarecie Juliette Dragon.

 

Wdzięk, szyk, czar – czy ta forma odsłaniania kobiecości to patent na sukces? Jakie jest Państwa zdanie?

Czytaj także

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj