szukaj
Era Twittera
Rosja też ćwierka
Jack Dorsey, 33-letni twórca Twittera, odwiedził właśnie Rosję, gdzie jego portal ma już miliony użytkowników. Sieć wyprzedza politykę?
Twitterowy mikrokosmos
Sue Waters/Flickr CC by SA

Twitterowy mikrokosmos

Twitter, jeden z ostatnich przebojów Internetu, służy wymianie informacji: szybkiej i jak najbardziej zwięzłej. Góra 140 graficznych znaków w tekście – liter, cyfr, znaków interpunkcyjnych. Zdanie, które właśnie pani/pan przeczytała, wyczerpało już ten limit. Czy Gutenberg i Szekspir przewracają się w grobie?

W naszej kolekcji książek o komputerach słowa twitter jeszcze nie ma, podobnie jak w Słowniku Microsoftu. Autokorekta przerabia go na twister, od twist, okręcać, skręcać, a także oszukiwać, co przypadkiem potwierdza częste wrażenie, że cała nasza epoka szybko skręca ku jeszcze większej nerwowości. Angielskie twitter znaczy ćwierkać, szczebiotać i wydaje się adekwatną nazwą portalu. Szczebiot składa się z krótkich komunikatów tekstowych typu esemes zwanych twittami. Użytkownik zakłada sobie swój kącik ze specjalnym adresem i wymienia owe tweety, rodzaj elektronicznych telegramów, z osobami, które mają do niego dostęp. Twitter stworzył Jack Dorsey, brytyjsko-amerykański programista z żyłką do biznesu, zaledwie w 2006 r., a trzy lata później wartość portalu szacowano na ćwierć miliarda dolarów!

Pięknie, lecz właściwie za co? Za to, że w dobie elektronicznej pandemii gadulstwa dodano w sieci jeszcze jeden deptak do plotkowania? Cóż, deptak ten, niosący pieniądze reklamowe, tyle jest wart.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną