Walka o polityczną duszę Tajlandii
Taj bije Taja
Królestwo Tajlandii pogrąża się w chaosie. Pogłębia się podział na dwa obozy: żółty i czerwony. Zwykle spory rozstrzyga tam armia, ale to nie jest dobry sposób.
Premier Abhisit Vejjajiva może liczyć na wsparcie żółtych koszul, wielkomiejskiego establishmentu, przychylność części armii i dworu
Eric Gaillard/Forum

Premier Abhisit Vejjajiva może liczyć na wsparcie żółtych koszul, wielkomiejskiego establishmentu, przychylność części armii i dworu

Tym razem zaczęło się na ulicach starego miasta w Bangkoku, którymi od połowy marca ciągnęły codzienne wielotysięczne manifestacje czerwonych koszul, przeciwników rządu rekrutujących się z najbiedniejszych warstw społeczeństwa. Chylący się ku upadkowi rząd premiera Abhisity Vejjajivy ani myślał spełnić dezyderatów manifestantów żądających rozpisania nowych wyborów. Premier schronił się w bazie wojskowej i wprowadził stan wyjątkowy.

Czerwone koszule, zwane tak od koloru swych strojów i sztandarów, po miesiącu pokojowych wieców brutalnie starły się z siłami porządkowymi. 10 kwietnia zginęło 21 osób, w tym czterech funkcjonariuszy, a w sumie w starciach ucierpiało ponad osiemset osób. „To początek rewolucji. Gospodarczo Tajlandia jest państwem nowoczesnym. Społecznie i politycznie to państwo feudalne. Zmiana musi nadejść” – zapowiada Jakrapob Penkair, rzecznik opozycyjnych protestów.

Rząd, jak tylko może, unika wyborów, bo pewne zwycięstwo odniesie w nich ugrupowanie Thaksina Shinawatry, idola czerwonych koszul, tajskiego Berlusconiego, magnata telekomunikacyjnego, miliardera i gwiazdy ubogich, byłego premiera, którego w 2006 r. obalił wojskowy pucz (POLITYKA 46/06). Zamach stanu zaskoczył Thaksina na posiedzeniu Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku i odtąd obalony trybun ludowy tuła się na dobrowolnej emigracji.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną