Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Clegg zakończy erę Żelaznej Damy?

Wybory w Wielkiej Brytanii

Sukcesy partii liberalno-demokratycznej, jeśli nie okażą się efemeryczne, zmienią gruntownie brytyjską scenę polityczną.

Że Partia Pracy Gordona Browna nie wygra nadchodzących wyborów, prorokowali niemal wszyscy, co nie wymagało geniuszu analitycznego. Podobnie jak prognoza, że pałeczkę od Browna przejmie lider prawicy David Cameron. A tu niespodzianka: show ukradł im Nick Clegg. Lider „LibDems”, liberalnych demokratów, wygrywa w debacie telewizyjnej z Brownem i Cameronem. W sondażach partia Clegga wyprzedza laburzystów i depcze po piętach konserwatystom.

Niespodzianka może być przejściowa, jak to w polityce przed ważnymi wyborami. Do 6 maja, dnia wyborów, już niedaleko, ale jednak dostatecznie daleko, by Clegg się potknął w kolejnej debacie telewizyjnej, na jakimś wiecu, w parlamencie. W starych demokracjach cuda zdarzają się rzadko, a siła wyborczych przyzwyczajeń jest miażdżąca.

Tyle że Clegg, choć sprawie wrażenie politycznego żółtodzioba (podobnie jak Cameron), to, znów jak Cameron, należy do establishmentu brytyjskiej polityki i ma spore polityczne doświadczenie. Gafy więc pewno nie popełni, a rywalizację rozstrzygną wyborcy, jak każe bóg demokracji liberalnej.

A tym razem idzie do wyborów pokolenie, które już może wcale nie pamiętać Lady Thatcher i nie mieć na jej punkcie (i na punkcie tej epoki w polityce brytyjskiej, której symbolem jest Żelazna Dama) takiej manii, pozytywnej czy negatywnej jak pokolenie Browna, a nawet młodszego odeń Camerona. Kto wie, czy obecna ,,cleggomania’’ nie jest sygnałem tej nadchodzącej zmiany pokoleniowej.

Zmęczenie wieloletnimi rządami lewicy, nieufność do za bardzo celebryckiego Camerona oraz duże kłopoty brytyjskiej gospodarki mogą popchnąć wyborców w stronę LibDems. Oni w końcu jeszcze nigdy nie rządzili w Królestwie. Sam bym na nich głosował – ich odpowiednika bardzo mi brakuje w głównym nurcie polskiej polityki.   

Więcej na ten temat
Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

null
Historia

Dlaczego tak późno? Marian Turski w 80. rocznicę wybuchu powstania w getcie warszawskim

Powstanie w warszawskim getcie wybuchło dopiero wtedy, kiedy większość blisko półmilionowego żydowskiego miasta już nie żyła, została zgładzona.

Marian Turski
19.04.2023
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną