szukaj
Więcej o Stephenie Hawkingu

Stephen William Hawking (ur.8.01.1942) – brytyjski matematyk, astrofizyk, kosmolog, fizyk teoretyk. Uchodzi za najsłynniejszego fizyka teoretycznego na świecie od czasu Alberta Einsteina. Jest chyba jedynym z żyjących naukowców, uznawanym za geniusza.

Profesor matematyki na Uniwersytecie Cambridge i. We wrześniu 2009 r. zakończył trzydziestoletnią kadencję na stanowisku profesora katedry matematyki i fizyki teoretycznej (katedra Lucasa), w której niegdyś wykładał Newton. Obecnie uczony jest nadal związany z Uniwersytetem Cambridge, a ponadto wykłada również w Kalifornijskim Instytucie Technologii w Pasadenie. Jest członkiem Royal Society i papieskiej Akademii Nauk, laureatem wielu nagród i doktoratów honoris causa. Dwukrotnie żonaty, Hawking ma troje dzieci i troje wnucząt. Zawsze podkreśla, że jest szczęściarzem – bo mimo ciężkiej choroby udało mu się mieć „bardzo atrakcyjną rodzinę” i prowadzić praktycznie bez ograniczeń badania naukowe.

O wyjątkowym miejscu Hawkinga w nauce światowej i jego bezprecedensowym prestiżu, zadecydowały jednak nie tylko jego prace naukowe, lecz także tragiczny los naukowca, z którym boryka się on z męstwem, nie mającym sobie równych.

Od 22 roku życia Hawking choruje na stwardnienie zanikowe boczne, przez co jest przykuty do wózka i prawie całkowicie sparaliżowany. Za szczęśliwy zbieg okoliczności uznano wtedy, że młody naukowiec wybrał akurat fizykę teoretyczną – jedną z niewielu dziedzin nauki, do której uprawiania wystarcza praca myśli. W 1985 r., podczas wizyty w CERN-ie w Genewie złapał zapalenie płuc. Silna niewydolność oddechowa spowodowała, że jedynym sposobem na uratowanie mu życia była tracheotomia. W rezultacie jednak Hawking przestał mówić, od tego czasu kontaktuje się ze światem się jedynie za pomocą syntezatora mowy. Co więcej, od jakiegoś czasu nie może nawet operować syntezatorem ręką, a jedynie ruchami powiek.

Mimo tak dramatycznie złego stanu zdrowia Hawking jest bardzo aktywnym naukowcem, udziela się także publicznie. Jego głównym polem zainteresowań jest kosmologia, a w szczególności fascynują go czarne dziury. Jest autorem „teorii promieniowania Hawkinga”. Mimo, że powszechnie uznawana za słuszną – nie została ona jeszcze przez nikogo udowodniona. Jeśli to nastąpi, będzie to krok w kierunku unifikacji ogólnej teorii względności z mechaniką kwantową.

Fascynację światowej opinii publicznej budzi fakt, że osiągnięcia te są dziełem człowieka z roku na rok coraz bardziej bezradnego, sparaliżowanego, nie mogącego mówić – i przezwyciężającego te przeszkody niezłomną – zdawałoby się - siłą ducha. Fascynacja Hawkingiem jest, jak nieraz jak pisano, fascynacją czystego intelektu, którego iskra pali się jasno w bezwładnym, skurczonym ciele na wózku inwalidzkim.

O prestiżu Hawkinga decyduje również fakt, ze szuka on odpowiedzi na najważniejsze, ostateczne pytania ludzkości – o powstanie świata, możliwość podróży w czasie, czy też „formułę Boga” - odwieczne prawo, którego odkrycie pozwoliłoby pojąć naturę wszechrzeczy. W popularnym odbiorze ten kaleki geniusz urósł nieomal do rangi proroka – istoty, która nie do końca należy już do doczesnego świata.

Od dawna marzeniem Hawkinga był lot w kosmos. W 2007 r. udało mu się kilkakrotnie wznieść się na wysokość 8000 metrów specjalnie przygotowanym Boeingiem 727, który wzbijał się, a następnie ostro nurkował, dzięki czemu uczony mógł przez cztery minuty doświadczyć stanu nieważkości.

68-letni uczony wytrwale działa na rzecz popularyzacji wiedzy. Jego książka „Krótka historia czasu” stała się bestsellerem na całym świecie (9 mln sprzedanych egzemplarzy). Opracował też kilka książek dla dzieci i młodzieży. W ramach swojej misji popularyzatora wiedzy występował w wielu programach rozrywkowych i serialach.

W kwietniu 2010 roku Hawking wystąpił publicznie w swej nowej serii dokumentalnej dla Discovery Channel. W pierwszym odcinku ostrzegał, że próby nawiązania kontaktu z cywilizacjami pozaziemskimi mogą być niebezpieczne dla ludzkości.

Niedawno Hawking ogłosił, że na znak protestu przeciw cięciom budżetowym brytyjskich władz zamierza odejść z uniwersytetu Cambridge, z którym był związany przez blisko pół wieku, i przenieść się do Kanady. Oczekują go tam z otwartymi ramionami w jednym z instytutów naukowych w Ontario. Władze uniwersytetu Cambridge wyrażają jednak nadzieję, że do rozstania nie dojdzie.

(Na podstawie: The Guardian, The Times, Süddeutsche Zeitung Magazine)

Czytaj także

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj