Dlaczego nie ma nas na Mundialu
Wyprzedaż
W polskiej piłce nożnej z reguły szybko przemienia się sukces w niepowodzenie.

Poznański „Lech” w pięknym stylu zdobył mistrzostwo Polski i tym samym prawo do rozgrywek dających szanse awansu do Ligi Mistrzów. I już sprzedaje Roberta Lewandowskiego oraz Sławomira Peszkę. Dwóch czołowych zawodników stanowiących o charakterze drużyny. Klub zyska wprawdzie spore pieniądze, ale zdemontuje zespół. Kupi innych piłkarzy i znów zacznie się budować. Oby mu się udało.

Ale krakowska „Wisła” i stołeczna „Legia” stosując tę sama strategię skutecznie się zdemontowały. Miały być eksportowymi drużynami, a ledwo dyszą w krajowej konkurencji. Nie mamy silnych klubowych jedenastek i nie ma póki co marzyć o sukcesach w europejskich ligach. Nie mamy zresztą i reprezentacji Polski w finałach Mundialu. Mamy za to wyprzedaż. Korzystną raczej tylko finansowo dla sprzedawanych zawodników, którzy zagranicą zarobią więcej niż w kraju. Nawet wtedy, kiedy będą siedzieć na ławkach dla rezerwowych, jak to miewa miejsce w większości przypadków. Nie mamy zasobnych klubów. Więc mamy wyprzedaż. Proszę więc nie rozpaczać, że nasze kluby przegrywają szansę na Euroligę z rywalami z Estonii, a reprezentacja Polski oddaje swoje miejsce w finałach Mundialu Słowacji!

Czytaj także

Ważne w świecie

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj